Historia i sytuacja konopi na świecie

Temat legalności konopi jest szeroko poruszany w świecie od wielu lat. Większość z nas wie, że posiadanie, wytwarzanie czy udzielanie konopi indyjskiej w jakiejkolwiek formie jest w Polsce nielegalne i uważane za przestępstwo. Jednak czy zawsze tak było? Jaka jest historia tej rośliny, jak wygląda dziś sytuacja na świecie i jakie tendencje obserwujemy?

Na początku konopia służyła naszemu gatunkowi jako wartościowy materiał. Była używana przez człowieka już w 8000-7000 r. a.Ch. ze względu na jej włókno do produkcji tkanin, a także do produkcji lin i powrozów na terenie Chin w okresie Epoki Wiosen i Jesieni. Pierwsze ubrania w Europie produkowano w 4000 r. a.Ch. długo przed stosowaniem w tym celu bawełny. Pierwsze warsztaty przetwarzające włókno konopne powstały w Egipcie prawdopodobnie na przełomie drugiego i trzeciego tysiąclecia a.Ch. W I w. p.Ch. Chińczycy zaczęli używać konopii do produkcji papieru. W czasach nowożytnych konopia była wciąż bardzo powszechnym materiałem, W 1563 r. Królowa Elżbieta I nakazywała co majętniejszym w ziemię ziemianinom hodowlę konopii w celu uposażania floty w liny i tkaniny. Już w 1564 r. z rozkazu króla hiszpańskiego, Filipa wszystkie kolonie hiszpańskie są zobowiązane do uprawy konopi. W historię wykorzystania konopi jako materiału wpisuje się również pierwsza i druga wersja niepodległości Stanów Zjednoczonych, która również została sporządzona na papierze konopnym.

Pierwsze zachowane dokumenty poświadczające zastosowanie konopi w medycynie sięgają przełomu XXVIII i XXVII w. a.Ch. i wypływają spod pióra jednego z chińskich ojców medycyny, Shena Nunga. Z około 550 r. a.Ch. pochodzi też sporządzony przez perskiego proroka, Zoroastra, wykaz dziesięciu tysięcy roślin leczniczych, na którym konopia jawi się jedną z pierwszych. Konopia była stosowana w medycynie również w czasach nowożytnych, w medycynie konwencjinalnej zawitała w roku 1839, gdy W. B. O’Shaughnessy rozpoczął jej stosowanie przeciw bólom reumatycznym, kolce jelitowej u dzieci czy bólom tężcowym. Dopatrywano się również pozytywnego wpływu konopii na zdrowie w leczeniu psychiatrycznym, jednym ze zwolenników takiego zastosowania kanabisu był francuski psychiatra, Jean-Jacques Moreau de Tours.

Wzmianki o konopi w kontekście religii pojawiają się ok. 2000 r. a.Ch. w Athen-Verdzie, hinduistycznej księdze, w której określona jest jako jedna z 5 świętych roślin. Obyczaje dotyczące konopi pojawiają się również bliżej naszego położenia geograficznego, gdzie około 1000 r. a.Ch. zamieszkujący nadwołżańskie ziemie Scytowie palili w ogniskach pozostałe po obróbce kwiaty żeńskie, wdychając powstający dym. Ci sami Scytowie mieli wykorzystywać konopie w rytuałach pogrzebowych swoich wodzów, co zostało opisane ok. V w. a.Ch. W 800 r. p.Ch. Mohamed, muzułmański prorok, daje przyzwolenie na palenie konopi, zakazuje natomiast spożycia alkoholu.

Konopie miały jednak swoich przeciwników. W 1484 r. papierz Innocenty VIII zakazał stosowania konopi w medycynie, ogłaszając ją używką heretyków. Również w XIX w. w Lidze Narodów pojawiły się głosy przeciwko kanabisowi, które zapoczątkował Egipt w 1868 roku, zakazując jej spożycia. W 1910 r. biała mniejszość rządząca w Afryce Południowej zakazuje używania kannabisu, co w efekcie uniemożliwia tubylcom odprawianie rytułałów religijnych. W 1895 roku angielski parlament powołał komisję, która miała zbadać zjawisko powszechnego spożycia konopi w koloniach angielskich. We wnioskach komisja jednoznacznie stwierdziła brak właściwości uzależniających oraz brak negatywnych dla zdrowia rezulatów spożycia konopi, przeciwnie, stwierdzono w związku z nim pozytywne efekty emocjonalne i społeczne.

Najważniejszą dla naszej kultury w swoich skutkach jest jednak historia konopi w Stanach Zjednoczonych. W XVIII w. plantacje konopi są bardzo powszechne w Ameryce, uprawiają je nawet ojcowie założyciele T. Jefferson i G. Washington, ten drugi brał nawet udział w oddzielaniu roślin różnych płci, co jednoznacznie świadczy o przeznaczeniu roślin do spożycia – żeńskie osobniki wytwarzają więcej substancji aktywnych, zwłaszcza niedopuszczone do zapylenia.

Co więc stało się przyczyną fali delegalizacji konopi w naszym świecie?

W latach ’20 XX w. w Stanach Zjednoczonych głównym producentem papierniczo-włókienniczym był koncern DuPont, producent papieru drzewnego, a potem również Rayonu, pierwszego włókna sztucznego. W 1899 r. Henry Timken, fabrykant i wynalazca zaproponował innemu wynalazcy, Georgeowi Schlichtenowi sfinansowanie projektu maszyny, mającej oddzielać włókno od miąższu, co miało w bezpieczny dla środowiska sposób umożliwić produkcję papieru konopnego na masową skalę. Osiemnaście lat później projekt jest gotowy, a Timken przekazuje Schlichtenowi 100 akrów (ok. 40,5 ha) ziemi pod uprawę konopi.

Nie uśmiecha się to jednak DuPontowi, ze względu na wyspecjalizowanie w papierze drzewnym. Papier konopny jako produkt tańszy stanowiłby dużą konkurencję, a przez to realne zagrożenie dla przedsiębiorstwa. W związku z tym koncern musi powziąć strategię niwelującą konkurencję. Jedną z możliwości jest opracowanie technologii i bycie o krok do przodu w produkcji papieru konopnego, drugim – nagonka na konopie.

W tym samym czasie William Rundolph Hearst, który również bogacił się na produkcji papieru drzewnego, wypuszcza swoją gazetę, w której publikuje paszkwile na temat konopi i ukazuje w niej obraz wywołanych przez kanabis szaleństwa, przemocy i śmierci. Harry J. Anslinger, przyszły mąż siostrzenicy Andrewa Mellona będącego Sekretarzem Skarbu Stanów Zjednoczonych i jednocześnie bankierem DuPonta, kandyduje na stanowisko szefa powstałego po prohibicji Federalnego Biura d/s Narkotyków. Mellon akceptuje jego kandydaturę. Przez kolejne lata Anslinger prowadzi radykalnie antykonopną politykę, obwiesza miasto plakatami przedstawiającymi canabis jako szatański narkotyk i używa gazet Haersta. W 1937 Ausling mówi na Kongresie, że „marihuana jest jednym z narkotyków wywołujących najsilniejszą agresję i przemoc”. (W 1948 twierdzi już na tym samym Kongresie, iż nastraja ona ludzi pokojowo i może zostać wykorzystana do osłabienia ducha walki młodzieży amerykańskiej przez komunistów.)

Propaganda odnosi sukces i w tym samym roku (1937) w 46 stanach marihuana zostaje zdelegalizowana. Co ciekawe członkowie Amerykańskiego Stowarzyszenia Medycznego stanowczo sprzeciwiali się takiemu rozwiązaniu, twierdząc, że przepisy te pozbawią społeczeństwo jednego z najbardziej obiecujących leków. DuPont otrzymawszy patent na szkodliwą dla środowiska technologię wytwarzania papieru drzewnego oraz patent na produkowanie tworzyw z ropy naftowej momentalnie osiąga zyski.

Za propagandą USA poszedł prawie cały świat. W 1961 r. 60 państw podpisuje konwencję narkotykową, na mocy której canabis ma być wykluczony z użycia przez kolejne 25 lat.

Rządy Johna F. Kennedyego mogły być obiecujące dla sprawy legalizacji konopi, jak się potem okazało, miał on w planie na drugą kadencję projekt przywrócenia canabis do użytku, został jednak zabity w zamachu, zdążył natomiast wysłać Anslingera na emeryturę po jego próbie ocenzurowania książki prof. Alfreda Lindsmitha pt. Osoba uzależniona a prawo.

„Medical World News” ogłosiło w latach ’70, że „Marihuana(…) jest prawdopodobnie najlepszym środkiem na epilepsję znanym współczesnej medycynie.” W odpowiedzi Dr. Heath przeprowadził na zlecenie rzadu USA badanie, które miało na celu wykazać, jakoby marihuana uszkadzała mózg. Badania wykazały uszkodzenie mózgu u rezusa, nie było ono jednak spowodowane marihuaną, a brakiem tlenu i zatruciem tlenkiem węgla – badanie polegało na podaniu rezusowi przez maskę gazową dawkę dymu odpowiadającą ponad 60 jointom w ciągu 5 minut. Wciąż nie wykazano żadnych negatywnych skutków palenia konopii, mimo że wyniki badań służyły narracji o szkodliwości.

Od tamtej pory zalegalizowano lub przynajmniej złagodzono podejście do konopi w wielu miejscach na ziemi, w tym w wielu stanach USA. Ponadto WHO opublikowało raporty dowodzące o braku negatywnego wpływu konopi na zdrowie.

Jak sytuacja wygląda dziś?

Dziś dla użytku rekreacyjnego canabis może być stosowany w 4 krajach oraz w 2 jest to różnie rozpatrywane. Do tych dwóch należą Stany Zjednoczone oraz Australia. W zależności od jednostki administracyjnej, kwestia ta ma inne rozwiązanie prawne. 24 państwa postanowiły natomiast zdekryminalizować konopie. Pozostają one nielegalne w 48 krajach. Co do 101 krajów nie mamy danych.

Legalizacja ma się lepiej w przypadku konopi medycznej, którą zalegalizowano w 23 krajach oraz częściach Stanów Zjednoczonych i Australii, zdekryminalizowana została natomiast w 13 krajach. Pozostaje nielegalna w 54 krajach.

Najnowsze informacje:

W 2018 r. WHO opublikowało raport, z którego wynika, że CBD jest kannabinoidem zapewniającym pacjentom korzyści zdrowotne o niskim ryzyku. To zostało jednak jedynie potwierdzone.

Z informacji nowych czytamy, że nikt nigdy nie zmarł od przedawkowania marihuany, a przesłanki o ryzyku wystąpienia niekorzystnych zaburzeń sercowo-naczyniowych są zdyskredytowane.

Ponadto, co ważne, w raporcie stwierdzono, iż kannabinoidy “zmniejszają proliferację komórek rakowych” oraz hamują “migrację komórek rakowych i angiogenezę w wielu typach komórek nowotworowych”, oprócz tego mogą zmniejszać ból, wspomagać sen i poprawiać funkcje motoryczne u osób z chorobą Parkinsona w zależności od profilu kannabinoidowego.

W kontekście zastrzeżeń przedstawiono możliwe negatywne skutki stosowania konopi: zaburzenia pamięci krótkotrwałej, zmieniony osąd i zaburzenia koordynacji ruchowej zwiększające ryzyko urazów, ponadto częste stosowanie może pogłębiać skłonności do schizofrenii u osób, które te skłonności mają.

Po opublikowaniu raportu wielu zwolenników legalizacji ma dobre przeczucia. Umacnia je świadomość, że na czele ONZ stoi aktualnie António Guterres, który jako premier Portugalii nadzorował wdrażanie dekryminalizacji marihuany i innych substancji w Portugalii i zachwala efekty tej polityki przed organami ONZ.

Materiał powstał dzięki dofinansowaniu z NIW-CRSO w ramach PROO.

System emerytalny w Polsce

Wielu z Was jest zapewne sceptycznych wobec systemu emerytalnego w Polsce. Wiele osób w różnym wieku martwi się o swoją przyszłość, choć znaczna część osób młodych myśli o wieku emerytalnym jako czymś niezmiernie odległym, czymś wręcz abstrakcyjnym. Warto się jednak zastanowić zawczasu, jakiego rodzaju „kwiecia wieku” sobie życzymy. Od naszych działań w teraźniejszości zależy, czy będziemy musieli wybierać, jak to się mówi, między jedzeniem a lekami, czy spędzimy te kilkanaście, może dziesiąt lat, odpoczywając i ciesząc się na przykład podróżami czy spełnianiem swoich pasji.

Jeśli wybraliście drugi wariant, warto się przyjrzeć systemowi, który mamy dziś w Polsce oraz zastanowić się, jak jeszcze możemy zabezpieczyć sobie godne życie na starsze lata.

Niektórzy zakładają, że ich dzieci będą w stanie i woli utrzymywać ich, gdy Ci przejdą na emeryturę. Być może część z tych osób ma rację, jednak warto, żeby zastanowiły się, czy one utrzymują swoich rodziców i czy wydaje się realne, żeby ich dzieci przeznaczały każdego miesiąca pewną znaczną kwotę na swoich rodziców. Część osób doradziłaby tu jednak niebycie ciężarem dla swoich dzieci, część sceptyków powiedziałoby natomiast „Umiesz liczyć? Licz na siebie!” Jakichkolwiek konkluzji nie wynosilibyśmy z zagadnienia o utrzymujących dzieciach, na pewno nie zaszkodzi przeanalizować możliwości, które mamy sami.

I filar – ZUS

„Podstawowym” źródłem emerytalnym w Polsce jest emerytura wypłacana ze składek przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Problem z tym filarem jest jednak taki, że wysokość pobieranych składek jest niższa od wysokości wypłacanych emerytur. Co roku ZUS wykazuje większy deficyt (przede wszystkim z powodu demografii). Oprócz tego w związku z tym, że żyjemy coraz dłużej i w coraz lepszym zdrowiu, z czasem coraz mniej podatników będzie miało za zadanie utrzymywanie coraz większej ilości emerytów. Według prognoz ZUS deficyt na rok 2050 (już za 30 lat) wyniesie 129,54 mld zł rocznie.

Przyjrzyjmy się, w jaki sposób ZUS oblicza naszą emeryturę.

ZŚ/ODDŻ=E, gdzie:
ZŚ – Zgromadzone Środki
ODDŻ – Oczekiwana Dalsza Długość Życia
E – Emerytura

Patrząc na ten wzór możemy z łatwością zrozumieć, że im później przechodzimy na emeryturę, tym liczba w mianowniku jest niższa, a więc Emerytura wyższa, liczba w liczniku natomiast z czasem rośnie, więc tym samym również zwiększa ostateczną kwotę.

W 2017 roku przeciętne emerytura wynosiła prawie 50% przeciętnych zarobków (mediana wynagrodzeń na II kwartał 2017 roku: 4 353,55 zł). Według szacunków kwota ta ma spadać w czasie ze względu na demografię. Warto się zastanowić, czy ta kwota jest dla nas wystarczająca.

Mówi się, że warto przewidzieć, że żyć z emerytury przyjdzie nam przez około 20 lat życia (z powodu średniej wieku – jednak większość ludzi dożywa wieku sędziwego i nie ma sensu zakładać, że akurat znajdziemy się w niewielkim procencie, który umrze przedwcześnie).

Gdybyśmy chcieli do swojej emerytury dołożyć na przykład 2000 zł, to możemy to policzyć, zakładając, że przez około 40 lat będziemy odkładać na ostatnie 20 lat życia. Aby co miesiąc wypłacać dodatkowe 2000 zł przez 20 lat, czyli łącznie 480 000 zł przez 240 miesięcy, musielibyśmy odkładać 480 000 zł przez 40 lat, a więc 1000 zł miesięcznie. Pomijamy w tych obliczeniach wszelkie koszta czy stopy zwrotu przy prowadzeniu, na przykład, lokaty.

Jeśli byśmy jednak te pieniądze inwestowali z 5% zyskiem w skali roku, to zaczynając w wieku 25 lat, bylibyśmy w stanie zarobić na te 480 000 zł, odkładając jedynie 314,54 zł miesięcznie. Jeśli zaczęlibyśmy w wieku 35 lat, byłoby to już jednak ok. 576 zł miesięcznie, w wieku 40 lat – 806 i z wiekiem rosłoby coraz intensywniej. Znów prowadzi nas to do konkluzji, że im szybciej zaczniemy, tym łatwiej odłożymy.

II filar – OFE

Nie tyle alternatywą co dodatkiem do I filaru mogą być Otwarte Fundusze Emerytalne, które inwestują posiadane środki w różne instrumenty finansowe i działają w oparciu o ustawę o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych.

Środki z OFE podlegają dziedziczeniu. Jeśli członek OFE nie wskazał konkretnej osoby do dziedziczenia: 50% współmałżonkowi w przypadku wspólnoty majątkowej, kolejne 50% pozostałym spadkobiercom na zasadach przewidzianych w prawie spadkowym.

Odnośnie OFE pojawiły się w 2019 roku plany likwidacyjne. Propozycja przewiduje przeniesienie oszczędności do ZUS lub do IKE (o którym niżej). Wybór przeniesienia ich do IKE ma wiązać się jednak z 15-procentową opłatą.

III filar – nieopisane wyżej dobrowolne formy oszczędzania na emeryturę:

PPE (Pracowniczy program emerytalny) – pracodawca odkłada składkę w wysokości 7% wynagrodzenia na pracownika. Kwota ta jest zwolniona z podatku belki i podlega dziedziczeniu. Jedynie podatek dochodowy musi zostać odprowadzony przez podatnika – 18% lub 32% – w praktyce na każde 100 złotych zapłaconego przez nas podatku przypada nam w przypadku niższego progu podatkowego 555,55 zł, w przypadku wyższego – 312,50 zł. W oczywisty sposób jest to korzystne, ponieważ różnica między 555,55 zł czy 312,50 zł a 100 zł jest naszym czystym zyskiem. Nie każda jednak firma oferuje taki program dla swoich pracowników.

Dlatego kolejną możliwością jest indywidualne odkładanie środków w ramach III filaru.

Jednym z nich jest IKE (Indywidualne Konta Emerytalne), które również są zwolnione z podatku belki, a pozwalają w ramach swojej oferty na inwestowanie w różnego rodzaju produkty finansowe. Warunkiem zwolnienia z podatku belki jest odkładanie w IKE do 60. r.ż. – w praktyce nie jest to ryzyko, ponieważ przy inwestycjach poza IKE i tak ten podatek byśmy płacili.

Limit miesięcznej składki w IKE to około 1 306,75 zł miesięcznie. W założeniu, że w wieku 25 lat zaczęlibyśmy odkładać z IKE i wpłacalibyśmy tego rzędu maksymalne składki przez 40 lat, to przy 5-procentowym zysku w skali roku wpłacona przez nas kwota (łącznie 626 880 zł) zarobiłaby na nas 1 374 406,42 zł. Przy zwolnieniu z podatku belki w ramach IKE jesteśmy 19% podatku do przodu.

Podobnym do IKE narzędziem jest IKZE (Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego). Znacznymi różnicami są:
– brak możliwości inwestowania w Detaliczne Obligacje Skarbu Państwa,
– odkładanie do 65. r. ż.
– odliczanie kwoty składek od naszego dochodu,
– możliwość wypłacania pieniędzy co roku,
w przypadku wypłacenia środków przed 65. r. ż. zarówno kwota zainwestowana jak i kwota wypłaconego zysku są obciążone podatkiem dochodowym (co z jednej strony grozi utratą kapitału, z drugiej może powstrzymywać przed wypłaceniem środków „przedwcześnie”),
– limity składek wynoszą około 522,70 zł miesięcznie.

W związku z powyższym, jeśli przez 40 lat miesięcznie odkładalibyśmy maksymalną kwotę, po tym czasie przy sumie wpłat 250 896 zł przy 5-procentowym zysku w skali roku zyskalibyśmy 550 078,28 zł, co dałoby nam dodatkowe 3003,65 zł miesięcznie emerytury. Oprócz tego zarobilibyśmy na ulgach podatkowych:
– w przypadku 18-procentowego progu podatkowego: 6 272,40 zł * 18% = 1 129,032 zł rocznie, czyli łącznie 45 161,28 zł,
– w przypadku 32-procentowego progu podatkowego: 6 272,40 zł * 32% = 2 007,168 zł rocznie, czyli łącznie 80 286,72 zł.

Każda wypłata z IKZE będzie jednak obciążona zryczałtowanym podatkiem 10%, nie jest to jednak problematyczne, bo znów omijamy podatek belki w wysokości 19%.

Oprócz powyższych oczywiście każdy może inwestować w nieruchomości, prowadzić intratną działalność czy stworzyć sobie inne źródło zysku. Jednak powyższe propozycje dają stabilną i jednocześnie intratną możliwość zapewnienia sobie bytu w przyszłości.

Na co więc się zdecydować?

Na pewno, jeśli chcecie zdecydować się na inwestowanie w emeryturę, w pierwszej kolejności przystąpcie do PPE, jeśli istnieje taka możliwość, ewentualnie opowiedzcie o tym programie swojemu pracodawcy, być może będzie skłonny się nań zdecydować. Po drugie otwórzcie IKE, a jeśli możecie, także IKZE. Dzięki możliwości ustawienia stałego zlecenia przelewów w banku będziecie mieli czas na inne inwestycje czy po prostu na życie, dzięki czemu temat emerytury przestanie być dla Was tematem problematycznym.

Materiał powstał dzięki dofinansowaniu z NIW-CRSO w ramach PROO.

Na co zwrócić uwagę przy kupnie mieszkania?

Niezależnie od tego, czy kupujemy mieszkanie na flipa, na wynajem czy po prostu, aby w nim mieszkać, są aspekty, którym warto się przyjrzeć.

Oprócz samego mieszkania dobrze zwrócić uwagę na okolicę oraz sam budynek: elewację, klatkę schodową (również jej zapach), stan kabli czy, w sytuacji gdy mieszkanie znajduje się na poddaszu, również dach (w przypadku zbyt słabej izolacji lata mogą być trudne do zniesienia z powodu wysokiej temperatury).

Samo mieszkanie warto zbadać pod kątem stanu technicznego: instalacji, podłóg (czy są proste, co znajduje się pod panelami itd.), ogrzewania (jakiego jest rodzaju jest, czy istnieje w razie potrzeby możliwość zmiany sposobu ogrzewania itd.).

Kolejnym ważnym aspektem są koszta, które będziemy stale ponosić. Mogą się do nich zaliczać: ogrzewanie, woda, zarządzanie, sprzątanie części wspólnych, opłata za użytkowanie wieczyste. Właściciel powinien pokazać nam druk, na którym widnieją opłaty.

Absolutnie nieodzownym, jeśli chcemy być bezpieczni, że rzeczywiście daną nieruchomość kupujemy, jest sprawdzenie stanu prawnego mieszkania. Służą do tego księgi wieczyste. Można w nich między innymi sprawdzić, kto jest właścicielem danej nieruchomości (a nawet, gdyby była to inna osoba niż realny właściciel, to z powodu rękojmi wiary księgi wieczystej osoba, która kupuje nieruchomość od osoby wpisanej w księdze wieczystej jako właściciel, kupuje nieruchomość skutecznie). Z ksiąg można skorzystać między innymi przez internet na stronie ministerstwa sprawiedliwości: ekw.ms.gov.pl.

Ze spraw bardziej powszednich ważnym może być sprawdzenie, czy sąsiedztwo jest bezpieczne i kulturalne. Oczywiście wiadomo, że w przypadku kupowania nieruchomości dla siebie, pożądany profil sąsiedztwa jest sprawą relatywną, natomiast w kontekście kupowania mieszkania pod wynajem najczęściej w cenie jest sąsiedztwo powściągliwe w imprezowaniu.

A skoro o cenie mowa, warto sprawdzić, czy cena mieszkania jest konkurencyjna w porównaniu do podobnych ofert na rynku. Z zasady nikt nie chce przepłacać.

Warto przeanalizować i ocenić potencjał mieszkania: czy możemy wydzielić dodatkowe pokoje, czy możemy uczynić z pokoju przechodniego pokój nieprzechodni itd. Podniesie to cenę rynkową mieszkania.

Skoro już oceniliśmy wyżej wymienione rzeczy, jesteśmy w stanie podliczyć koszta remontu i wyposażenia (+podatek PCC, notariusz, ew. opłaty kredytowe).

Podsumowawszy wszelkie za i przeciw, jesteśmy w stanie stwierdzić, czy chcemy dane mieszkanie kupić i czy nas na to stać. Warto przy tym zastanowić się, jakie możliwości sprzedaży lub wynajmu dane mieszkanie będzie oferować w przyszłości.

Materiał powstał dzięki dofinansowaniu z NIW-CRSO w ramach PROO.

Jak wziąć kredyt będąc osobą fizyczną?

Części z nas w którymś momencie może być potrzebna większa ilość pieniędzy. Co prawda z finansowego punktu widzenia kredyt, jeśli nie jest brany pod intratne inwestycje, jest raczej ostatecznością. Warto wziąć oczywiście najtańszy kredyt, natomiast poniżej postaramy się opisać, jak znaleźć i wybrać najlepszą ofertę i na co zwrócić uwagę.

Na rynku oprócz banków istnieją instytucje oferujące szybkie pożyczki, tzw. skoki, kredyty w bankach są jednak tańsze i regulowane przez ustawę o kredycie konsumenckim, podczas gdy skoki podlegają kodeksowi cywilnemu. Skoki mogą być jednak jedynym wyborem dla osób, które mają komornika bądź małą zdolność kredytową czy złą historię kredytową. Oprocentowanie w tych instytucjach jest jednak wysokie (od kilkudziesięciu do nawet 200%) . Oprócz tego istnieją w nich pewne ograniczenia co do wysokości i okresu kredytowania.

W którym z banku brać kredyt?

Rzeczywiste oferty często różnią się od tych widniejących w Internecie. Aby wiedzieć, jaką ofertę bank jest w stanie dla nas wystosować, tj. poznać wysokość raty, oprocentowanie rzeczywiste, koszta kredytu, należy złożyć zapytanie do Biura Informacji Kredytowej (BIK). Zapytania takie są widoczne i brane pod uwagę przez analityka kredytowego. Duża ilość takich zapytań może być dla banku przesłanką do zachowania ostrożności – osoba wysyłająca wiele takich zapytań może chcieć wziąć kredyt w kilku bankach na raz. W związku z tym zaleca się ograniczenie wysyłania takich zapytań do 3 razy w miesiącu (banki widzą wpisy z ostatnich 12 miesięcy, często jednak biorą pod uwagę tylko ostatnie 30 dni).

W kolejnym kroku warto udać się do doradcy finansowego, który przeważnie jest również pośrednikiem kredytowym. Dzięki kontaktom i dostępowi do ofert wielu banków jest nam w stanie wskazać najkorzystniejszą ofertę. Warto jednak, by była to osoba zaufana, ponieważ przeciętny pośrednik kredytowy wybierze ofertę, z której otrzymuje największą prowizję, niekoniecznie tę najbardziej intratną dla nas. Jeśli nie mamy zaufanego doradcy finansowego, warto skorzystać z porównywarek internetowych – warto znaleźć porównywarkę pokazującą wiele interesujących nas parametrów oraz mieć pewien margines niepewności, biorąc pod uwagę fakt, że niektóre porównywarki mogą być opłacane przez banki, aby te plasowały się na wyższych pozycjach. Oprócz tego tak, jak pisaliśmy wcześniej, ostateczna oferta może się różnić od tej w Internecie ze względu na profil ryzyka, do którego bank nas zakwalifikuje.

Zanim udamy się do banku możemy sprawdzić na własną rękę swoją historię kredytową, logując się na stronie www.bik.pl. W tym celu należy wysłać skan dowodu osobistego w celu weryfikacji. Konto możemy założyć darmowe bądź wybrać któryś z pakietów. W przypadku pakietu „na próbę” w ciągu 60 dni możemy pobrać raport BIK za darmo, po upływie tego czasu będziemy musieli zapłacić 39 złotych. Raport zawiera punktową ocenę naszej historii kredytowej a także graficzną do 5 gwiazdek. Dodatkowo znajduje się w nim informacja, czy widniejemy na liście dłużników (jeśli bank nie poinformował BIK-u o spłaconych przez nas należnościach, możemy wystąpić do banku z wnioskiem o korektę). Co ciekawe dla analityków lepszą sytuacją jest taka, w której mamy już historię spłaconych przez nas w terminie kredytów, niż kiedy nasza historia jest pusta. W łatwy sposób możemy sobie taką historię stworzyć np. spłacając kredyt na karcie kredytowej, bądź kredyt 0% np. na sprzęt RTV/AGD.

Spośród wyselekcjonowanych banków warto wybrać 3 z najatrakcyjniejszymi ofertami. Jeśli chcemy wybrać więcej, nie obniżając wartości naszej historii kredytowej, możemy poprosić naszego doradcę, aby obliczyli naszą zdolność i przedstawili nam ofertę bez wprowadzania wniosku z zapytaniem o BIK do systemu. Na tej podstawie możemy wyłonić kilka banków, których oferty są dla nas najlepsze, a ostatecznie wybrać 3 faworytów.

Mając te oferty możemy przejść do ich porównania pod kątem:
– RRSO (rzeczywista roczna stopa oprocentowania),
– wysokość raty,
– całkowity koszt kredytu,
– całkowita kwota do spłaty,
– dodatkowe opłaty nieuwzględnione w formularzu (mogą być zawarte w umowie bądź tabeli opłat i prowizji.

Warto zwrócić uwagę na to, czy bank nie wiąże naszej oferty z dodatkowymi ubezpieczeniami, a jeśli tak, to czy jesteśmy w stanie od tych, którymi nie jesteśmy zainteresowani, odstąpić bez konsekwencji wpływających negatywnie na wystosowaną dla nas ofertę – pozwoli to uniknąć dodatkowych kosztów.

Warto zastanawiać się, czy jesteśmy w stanie budować aktywa, które pozwolą nam uniknąć brania kredytu, jednocześnie w niektórych sytuacjach zastrzyk dodatkowych pieniędzy może być potrzebny np. na inwestycje. Mamy nadzieję, że procedury brania kredytu są dla Was nieco bardziej przejrzyste. Pamiętajcie o dokładnym czytaniu umów i wszelkich załączników. Jeśli temat kredytów jest dla Was interesujący i chcielibyście przeczytać o jakimś zagadnieniu z nim związanym, piszcie do nas!

Materiał powstał dzięki dofinansowaniu z NIW-CRSO w ramach PROO.

Odzyskiwanie pieniędzy

Wielu z nas zdarzało nam się mieć kłopot z wyegzekwowaniem płatności bądź oddania długu od osoby nam to winnej. W jaki sposób wobec tego możemy zabiegać o wywiązanie się z umowy?

Oczywiście nie wygląda to tak, że po jednodniowej zwłoce z płatnością możemy złożyć pozew i cieszyć się odzyskanymi przez komornika na naszą rzecz pieniędzmi. Proces ten jest nieco bardziej skomplikowany.

1. Wezwanie do zapłaty – jeśli dłużnik zapomniał, pomylił się, często od razu dokona przelewu i problem jest rozwiązany.

2. Jeśli polubowne metody nie przynoszą efektu – pozew do sądu. Należy w nim określić podstawę prawną (umowę), podać kwotę, powód, podać terminy płatności czy powinności płatności.

3. W takim wypadku sąd może wydać nakaz zapłaty – orzeczenie sądowe. Jeśli w określonym czasie dłużnik złoży swoje zarzuty lub sprzeciw wobec pozywającego, nakaz zapłaty przestaje działać. Wówczas toczy się

4. normalna rozprawa sądowa między powodem (wierzycielem) i oskarżonym (dłużnikiem). Sąd rozpatruje dokumenty obu stron i wydaje wyrok.

5. Od wyroku można złożyć apelację. Bez niej wyrok jest prawomocny i z takim wyrokiem wierzyciel może pójść do komornika.

6. Z prawomocnym wyrokiem komornik może zająć ruchomości, nieruchomości, rachunki bankowe w celu realizacji roszczenia (w tym koszty sądowe, koszty zastępstwa sądowego, koszty komornicze oraz przedkomornicze koszty postępowania egzekucyjnego – często bardzo wysokie).

Śledząc wyżej wymienione kroki jesteśmy w stanie stwierdzić, że zaangażowanie w sytuację komornika nie jest takie proste, umożliwia je jedynie prawomocny wyrok sądu. Dłużnik powinien jednak pamiętać, że w przypadku, gdy sprawa wejdzie już na drogę sądową i komorniczą, zajęte przez komornika części majątku będą musiały pokryć nie tylko dług czy należność z tytułu umowy, o której nieegzekwowanie toczył się proces, ale również, częstokroć wyższe, koszty całego procesu.

Materiał powstał dzięki dofinansowaniu z NIW-CRSO w ramach PROO.

O czym pomyśleć przed założeniem jednoosobowej działalności gospodarczej?

Wielu z Was myśli zapewne o założeniu któregoś dnia własnej działalności gospodarczej. Czasem strach przed nieznanym, brak wiedzy o tym, jak zacząć wiążą nam ręce i zwlekamy, pracując na etacie czy parając się rzeczami, które nie zawsze są dla nas perspektywiczne i satysfakcjonujące. Wielu przedsiębiorców zapytanych o to, co zmieniliby w historii swojej kariery, odpowiedzieli, że zaczęliby wcześniej.

W związku z powyższym zdecydowaliśmy się przygotować dla Was krótki przegląd zagadnień strategicznych, którym warto się przyjrzeć przed założeniem działalności, oraz formalności, których należy dopełnić przy jej zakładaniu.

Warto zwrócić uwagę na to, że procedury założenia działalności gospodarczej zostały uproszczone i ograniczone do minimum w porównaniu do tego, jak wyglądało to jeszcze kilka lat temu. W tym momencie możemy założyć działalność w ciągu jednego dnia, nawet nie wychodząc z domu, wszelkie dokumenty można złożyć drogą elektroniczną. Co ciekawe nie musimy zakładać działalności sami, możemy zlecić tę czynność komuś.

Dużym ułatwieniem dla rozpoczynających przedsiębiorców może być wprowadzenie działalności nierejestrowanej. Dziś przedsiębiorca, który nie prowadził w ciągu ostatnich 60 miesięcy działalności i dopiero ją zakłada może prowadzić działalność nierejestrowaną, dopóki jego miesięczne przychody nie przekraczają 50 % kwoty płacy minimalnej. W przypadku przekroczenia tej kwoty przedsiębiorca ma na założenie działalności gospodarczej 7 dni od zakończenia miesiąca, w którym kwota ta została przekroczona.

Zarówno w takim przypadku jak i w przypadku, gdy chcemy, aby nasza działalność była zarejestrowana od początku jako jednoosobowa działalność gospodarcza, warto zwrócić uwagę na następujące aspekty:

1. Jakie usługi chcemy świadczyć?

Warto przed rozpoczęciem działalność przeanalizować dokładnie zamierzony zasięg świadczonych przez nas usług. Przy rejestrowaniu musimy wyszczególnić kody pkd (każdy kod oznacza daną usługę), które opisują naszą działalność. Mamy w tym dużą dowolność, w zakresie naszej działalności mogą się mieścić usługi zupełnie różnego rodzaju. Mówi się, że najlepiej opisywać działalność punktami pkd szerzej (wpisywać ich nieco więcej niż to konieczne), natomiast na pewno warto wpisywać je z baczeniem na to, że niektóre rodzaje usług wymagają specjalnych uprawnień.

2. W jakiej formie chcemy odprowadzać podatek dochodowy?

O formach opodatkowania działalności pisaliśmy tutaj. Podstawowymi różnicami między opodatkowaniem skalą podatkową, podatkiem liniowym, ryczałtem od dochodów ewidencjonowanych i kartą podatkową jest to, że odliczanie kosztów możliwe jest tylko na zasadach ogólnych (skali podatkowej) oraz przy podatku liniowym, nie jest zaś możliwe na ryczałcie, oznacza to również, że podstawą opodatkowania w dwóch pierwszych przypadkach jest dochód (przychód minus koszta), natomiast dla ryczałtu będzie to przychód. Oprócz tego przy skali liniowej dostępne jest rozliczenie z małżonkiem oraz różnorakie ulgi. Warto w związku z powyższym przeanalizować przyszłe koszta oraz ewentualne ulgi czy ułatwienia, z których chcielibyśmy skorzystać, po takim bilansie możemy określić, która forma będzie dla nas odpowiednia.

3. Czy chcemy/możemy/musimy płacić VAT?

Część usług jest zwolnionych z obowiązku odprowadzania podatku VAT, jednocześnie, jeśli zamierzamy świadczyć usługi przedsiębiorstwom, może być to przydatne, sam podatek VAT może być niwelowany przez koszta, które nasza firma ponosi, w związku z czym warto przeanalizować, czy musimy, możemy, chcemy być płatnikami VAT-u. Więcej o podatku VAT napisaliśmy w artykule o podatku VAT.

4. Jakiej wysokości składki ZUS musimy płacić?

Mały ZUS (preferencyjny ZUS) przypada osobom, które zakładają działalność gospodarczą, nie prowadziły działalności przez ostatnie 60 miesięcy i nie prowadzą jej na rzecz byłego lub obecnego pracodawcy (z tytułu umowy o pracę), problem pojawia się, jeśli w działalności mielibyśmy świadczyć te same usługi co w przypadku umowy o pracę; jeśli w działalności świadczymy innego rodzaju usługi niż w umowie o pracę, problem ten nas nie dotyczy. W przypadku umowy zlecenia, na przykład, również nie mamy tego problemu – nie ma tu mowy o pracodawcy.

5. Jakie dokumenty musimy dostarczyć?

Dokumenty, o które musimy zadbać to: CEIDG, VAT R, ZUS ZUA/ZZA (jeśli mamy umowę o pracę z przynajmniej minimalną pensją, wówczas płacimy tylko składki za ubezpieczenie zdrowotne).

6. Czy jesteśmy obywatelami UE bądź mamy kartę polaka?

Obywatel UE zakłada działalność gospodarczą na takich zasadach jak Polacy, osoby spoza raczej nie będą mogły założyć jednoosobowej działalności gospodarczej, lepszym wyborem w ich przypadku będzie spółka np. spółka z o. o. (Istnieje szereg wyłączeń w tej sprawie, między innymi wobec osób z kartą polaka – osoby te mogą założyć działalność na tych samych zasadach, co obywatele RP.). Spółce z o. o. poświęciliśmy artykuł o spółce z ograniczoną odpowiedzialnością oraz o organach spółki z o. o.

Mamy nadzieję, że założenie działalności gospodarczej nie będzie napawać Was strachem i odniesiecie sukcesy w sektorach, które Was interesują. Zachęcamy Was do przeczytania o różnych formach działalności gospodarczej tutaj.

Materiał powstał dzięki dofinansowaniu z NIW-CRSO w ramach PROO.

Kradzież i jej rodzaje

Kradzież jest jednym z najpowszechniejszych wykroczeń. Wielu z Was prawdopodobnie padło kiedyś ofiarą kradzieży. Prawo karne rozróżnia różne typy kwalifikowane kradzieży i odróżnia je od przywłaszczenia. Kradzież jako taka polega na zaborze w celu przywłaszczenia, tj. włączenia cudzej rzeczy ruchomej lub prawa majątkowego do swojego majątku.

Kradzież a przywłaszczenie

Kradzież od przywłaszczenia odróżnia właśnie zaistnienie zaboru, w praktyce oznacza to fakt, że w przypadku kradzieży rzecz nie może być znaleziona przez sprawcę. Oprócz tego dana rzecz lub prawo majątkowe nie należało uprzednio do sprawcy, podczas gdy o przywłaszczeniu mówimy, jeśli rzecz przywłaszczona znajdowała się wcześniej w legalnym posiadaniu sprawcy (choćby na drodze jej znalezienia).

Wśród kradzieży rozróżniamy następujące typy kwalifikowane:

kradzież szczególnie zuchwałą – wprowadzoną w ramach Tarczy 4.0, która jest kradzieżą, której sprawca swoim zachowaniem wykazuje postawę lekceważącą lub wyzywającą wobec posiadacza rzeczy lub innych osób lub używa przemocy innego rodzaju niż przemoc wobec osoby, w celu zawładnięcia mieniem, oraz kradzież mienia ruchomego znajdującego się bezpośrednio na osobie lub w noszonym przez nią ubraniu albo przenoszonego lub przemieszczanego przez tę osobę w warunkach bezpośredniego kontaktu lub znajdującego się w przedmiotach przenoszonych lub przemieszczanych w takich warunkach. – grozi za nią kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat;

kradzież z włamaniem – jeśli sprawca usuwa uprzednio sprawne zabezpieczenie (nawet jeśli użył oryginalnego klucza) i stanowi jedynie włamanie do pomieszczenia (w tym pojazdu). Kradzież przyczepionego roweru nie będzie wobec tego kradzieżą z włamaniem. – grozi za nią kara pozbawienia wolności od 1 roku do 10 lat, w przypadku spraw mniejszej wagi sąd może orzec karę od 3 miesięcy do 5 lat;

rozbój – jeśli sprawca użył przemocy, zagroził jej natychmiastowym użyciem lub doprowadził osobę do nieprzytomności lub bezbronności. Wlicza się w to sytuacja, w której osoba pokrzywdzona pod wpływem takiej groźby natychmiast wydaje przedmiot sprawcy. – kara za rozbój to od 2 do 12 lat, w tym co najmniej 3 lata, jeśli rozbój jest zbrodnią, czyli jeśli sprawca posługuje się nożem, bronią palną lub innym równie niebezpiecznym przedmiotem obezwładniającym lub działa w inny sposób bezpośrednio zagrażający życiu, to samo dotyczy osób współdziałających;

kradzież rozbójniczą – podobnie jak rozbój, z tą jednak różnicą, że przemoc w sytuacji rozboju następuje przed kradzieżą, natomiast w przypadku kradzieży rozbójniczej po w celu utrzymania posiadania rzeczy. – grozi za nią od 1 roku do 10 lat kary pozbawienia wolności, w przypadku spraw mniejszej wagi sąd może orzec karę od 3 miesięcy do 5 lat;

kradzież rzeczy znacznej wartości – groźba kary od 1 roku do 10 lat pozbawienia wolności;

kradzież rzeczy stanowiącej dobro o szczególnym znaczeniu dla kultury – groźba kary od 1 roku do 10 lat pozbawienia wolności.

Za wypadki mniejszej wagi grozi kara grzywny, kary ograniczenia wolności lub jej pozbawienia do 1 roku.

Materiał powstał dzięki dofinansowaniu z NIW-CRSO w ramach PROO.

Program pomocy dla dużych przedsiębiorstw i poprawki w tarczy antykryzysowej 4.0

11. czerwca Komisja Europejska zatwierdziła ostatni element tarczy antykryzysowej, który stanowi wsparcie dla dużych firm wynoszące 7,5 mld zł. 18. czerwca zakończyło się 12. posiedzenie senatu, na którym Izba rozpatrzyła 10 ustaw, wśród których do 7 wprowadziła poprawki, w tym ustawa o tzw. tarczy antykryzysowej 4.0, do której wprowadzono 126 poprawek.

Program finansowania dużych firm ma polegać na pomocy w formie instrumentów służących dokapitalizowaniu, zwłaszcza w formie instrumentów kapitałowych poprzez nabycie akcji zwykłych i uprzywilejowanych w spółkach publicznych i prywatnych, a także hybrydowych instrumentów kapitałowych jak obligacje zamienne czy pożyczki.

Kto będzie mógł skorzystać z tarczy finansowej dla dużych firm?

Przedsiębiorstwa:
– które zatrudniają więcej niż 249 osób lub
– których obrót jest wyższy niż 50 mln euro, a ich suma bilansowa wyższa niż 43 mln euro.

Dodatkowo średnie przedsiębiorstwa, które:
– zatrudniają powyżej 150 pracowników i
– ich obrót przekracza 100 mln zł,
skorzystały z tarczy dedykowanych małym i średnim firmom.

Firmy, które spełniają powyższe wymogi i wykazały spadek przychodów w wyniku pandemii, zostaną wpisane na listę rankingową, następnie po analizie zostaną podjęte decyzje inwestycyjne, a po podpisaniu umowy zostaną wypłacone środki.

Wsparcie dla dużych firm to składowa projektu antykryzysowego. Do samej ustawy znanej pod nazwą tarczy antykryzysowej Izba podczas 12. posiedzenia senatu wprowadziła 126 poprawek obejmujących między innymi następujące:

Za dopłaty do oprocentowania kredytów bankowych ma być odpowiedzialny Bank Gospodarstwa Krajowego. Dopłaty mają mieć zastosowanie jedynie do kredytów, co do których nie stwierdzono zaległości w spłacie.

Samorządy mają według projektu ustawy mają być zwolnione z tzw. janosikowego w miesiącach, w których w porównaniu do roku 2019 są stratne przynajmniej o 20%, przy czym do dochodów nie mają się zaliczać skutki finansowe wynikające z udzielania ulg podatkowych i ulg w spłacie zobowiązań podatkowych w oparciu o przepisy szczególne wydanych w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego, stanu epidemii tudzież stanu klęski żywiołowej.

Pewne odliczenia podatkowe mają być przewidziane dla podatników, którzy wspierają podmioty wykonujące działalność leczniczą, Agencję Rezerw Materiałowych oraz Centralną Bazę Rezerw Sanitarno-Przeciwepidemicznych ze względu na epidemię COVID-19, jeśli darowizny przekazane były przy udziale organizacji pożytku publicznego.

Przewidziane zostały również wypłaty ze środków Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych środków mających na celu dofinansowanie wynagradzania pracowników objętych przestojem ekonomicznym czy obniżeniem wymiaru czasu pracy w związku z epidemią. Ma mieć to bezpośrednio wspierający wpływ na instytucje kultury.

Również pracownicze plany kapitałowe w jednostkach samorządu terytorialnego mają mieć przesunięty o rok termin wprowadzenia.

Ze względu na pilne zapotrzebowanie środki Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych poświęcone ochronie miejsc pracy mają być w pierwszej kolejności udzielone szybko, dopiero na drugim planie ma się znaleźć badanie prawidłowości ich wydatkowania i ma być rozłożone w czasie.

Pojawiły się również poprawki dotyczące „ochrony polskich firm przed wrogim przejęciem„.

Limity odprawy, odszkodowania czy innego świadczenia wypłacanego w zw. z rozwiązaniem stosunku pracy na podstawie art.15gd specustawy COVID-19 mają nie mieć zastosowania wobec osób powyżej 65 roku życia oraz tych, którzy przechodzą na emeryturę w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii.

Doprecyzowana ma zostać również definicja powierzchni handlowej powyżej 2000m2 w art. 15ze specustawy COVID-19, by jednoznacznie obejmowała lokale usługowe, w tym gastronomiczne. Poprawka ma wejść w życie z mocą wsteczną od dnia 31 marca 2020 r.

Kolejna zmiana ma dotyczyć przesyłek, które miałyby nie zostawać odesłane do nadawcy w przypadku, jeśli ten przebywa na kwarantannie, a żeby podejmowane były po czasie zakończenia rzeczonej kwarantanny próby ponownego jej dostarczenia.

Składanie wniosków o zawieszenie wykonania umowy kredytowej miałoby być wykonywane do 30.09.2020 r.

Wykreślone mają być przepisy zmieniające ustawy z przepisów Kodeksu Wykroczeń, Kodeksu karnego, Kodeksu postępowania karnego, Prawa o ustroju sądów powszechnych, Kodeksu postępowania cywilnego i Prawa budowlanego, gdyż wg Senatu zmiany te nie powinny następować w trybie Tarczy 4.0.

Uregulowane mają zostać również niektóre nieścisłości, które wzbudziły zastrzeżenia Izby.

Mamy nadzieję, że projekt tarczy antykryzysowej pomoże w możliwym stopniu wymagającym tego szczeblom gospodarki i że Wasze przedsięwzięcia będą odnosić sukcesy mimo wszelkich przeciwności.

Materiał powstał dzięki dofinansowaniu z NIW-CRSO w ramach PROO.

Nadzwyczajne złagodzenie kary

Za każde przestępstwo przewidziana jest dolna granica możliwej do wymierzenia przez sąd kary. W wyjątkowych sytuacjach sąd może wymierzyć karę poniżej tej granicy. W dalszej części artykułu postaramy się przedstawić przesłanki przemawiające za tym, iż taka sytuacja zachodzi oraz opiszemy szczegółowiej, jaką formę kara przy takim złagodzeniu może przybrać.

Nadzwyczajne złagodzenie kary może nastąpić:
– ze względu na priorytet celu wychowawczego w wymierzaniu kary osobie nieletniej (za art. 54 § 1. KK),
– jeśli najniższa przewidziana kara byłaby niewspółmiernie surowa, zwłaszcza gdy:
a) pokrzywdzony pojednał się ze sprawcą, szkoda została naprawiona albo pokrzywdzony i sprawca uzgodnili sposób naprawienia szkody,
b) wskazuje na to postawa sprawcy, szczególnie jeśli podejmował starania o naprawienie zapobieżenie szkody,
c) sprawca przestępstwa nieumyślnego lub jego najbliższy poniósł poważny uszczerbek w związku z popełnionym przestępstwem;
– jeśli sprawca współdziałający z innymi osobami w dokonaniu przestępstwa ujawni wobec organu powołanego do ścigania przestępstw informacje dotyczące osób współuczestniczących w popełnieniu przestępstwa oraz istotne okoliczności jego popełnienia. W takim wypadku może zostać zastosowane nawet warunkowe zawieszenie wykonania kary*,
– na wniosek prokuratora wobec sprawcy przestępstwa, który niezależnie od wyjaśnień złożonych w swojej sprawie, ujawnił przed organem ścigania i przedstawił istotne okoliczności, nieznane dotychczas temu organowi, przestępstwa zagrożonego karą powyżej 5 lat pozbawienia wolności. W takim wypadku również może zostać zastosowane warunkowe zawieszenie wykonania kary*,

* w tych wypadkach sąd, wymierzając karę pozbawienia wolności do lat 5, może warunkowo zawiesić jej wykonanie na okres próby wynoszący do 10 lat, jeżeli uzna, że pomimo niewykonania kary sprawca nie popełni ponownie przestępstwa; przepisu art. 69 § 1 nie stosuje się, a przepisy art. 71-76 stosuje się odpowiednio.

Zasady i forma nadzwyczajnego złagodzenia kary:

W przypadku czynu stanowiącego:
zbrodnię zagrożoną co najmniej karą 25 lat pozbawienia wolności, sąd wymierza karę pozbawienia wolności nie niższą od 8 lat,
inną zbrodnię, sąd wymierza karę pozbawienia wolności nie niższą od jednej trzeciej dolnej granicy ustawowego zagrożenia,
występek, przy czym dolną granicą ustawowego zagrożenia jest kara pozbawienia wolności nie niższa od roku, przez sąd wymierzana jest grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności,
występek, przy czym dolną granicą ustawowego zagrożenia jest kara pozbawienia wolności niższa od roku, przez sąd wymierzana jest grzywna albo kara ograniczenia wolności.

Jeżeli czyn zagrożony jest więcej niż jedną z kar wymienionych w art. 32 pkt 1-3, nadzwyczajne złagodzenie kary polega na odstąpieniu od wymierzenia kary i orzeczeniu środka karnego wymienionego w art. 39 pkt 2-3, 7 i 8, środka kompensacyjnego lub przepadku; przepisu art. 61 § 2 nie stosuje się.

Wobec czynów zagrożonych karą pozbawienia wolności powyżej lat 5, do których ma zastosowanie art. 37a, nadzwyczajnego złagodzenia kary nie stosuje się.

Piszcie nam, jakie zagadnienia prawne chcielibyście, abyśmy opisali i zostańcie z nami!

Materiał powstał dzięki dofinansowaniu z NIW-CRSO w ramach PROO.

Łańcuchy dostaw

Każdy przedsiębiorca, który zajmuje się sprzedażą towarów, zwłaszcza jeśli prowadzi większą działalność (choć każdemu warto się przyjrzeć), prędzej czy później będzie musiał zastanowić się nad łańcuchem dostaw lub zatrudnieniem osoby odpowiedzialnej za logistykę.

Łańcuch dostaw jest terminem obejmującym całkowitą drogę od pozyskania surowców aż po dostarczenie klientowi gotowego produktu. Pojawił się w drugiej połowie XX wieku w odpowiedzi na częste konflikty interesów pomiędzy poszczególnymi szczeblami transportu towarów i unikanie ponoszenia przez nie zwiększonych kosztów kosztem innych szczebli.

W łańcuchu dostaw przedsiębiorstwa współpracują ze sobą poprzez integrację działań, pozostają jednak niezależne w sensie prawnym.

Według Martina Christophera zarządzanie łańcuchem dostaw dąży poprzez zarządzanie stosunkami z dostawcami, odbiorcami i klientami do dostarczania klientowi najwyższej jakości produktu przy możliwie najniższych kosztach.

Głównymi elementami łańcucha dostaw są:
– firma,
– jej dostawcy,
– jej klienci.
w rozbudowanych łańcuchach dostaw występują ponadto:
– dostawcy znajdujący się na początku łańcucha nazywani dostawcami dostawców,
– klienci znajdujący się na jego końcu zwani klientami klientów,
– firmy świadczące usługi firmom objętym łańcuchem (zapewniające obsługę logistyki, finansów, marketingu czy IT)

Jednostki zajmujące się w łańcuchu dostaw produkcją i transportem produktów, kierują się dwoma priorytetami:
– niskim kosztem działalności przy jednoczesnym
– możliwie szybkim obrocie zapasami.

W związku z dążeniem do zaspokojenia powyższych potrzeb w jak najwyższym stopniu i zadbanie o interesy jak największej ilości współpracujących w łańcuchu jednostek podstawową zasadą jest dobra komunikacja i sprawny przepływ informacji pomiędzy poszczególnymi szczeblami łańcucha. Dobrze zarządzany łańcuch dostaw nazywany jest zrównoważonym łańcuchem dostaw i obejmuje cały cykl życia produktu, tworzy wartości dla interesariuszy, gwarantując przy tym komercyjny sukces i dbając o dobrobyt społeczny i środowisko.

Zarządzanie łańcuchem dostaw powinno zawierać określone elementy. Nie powinno wśród nich zabraknąć:
– lokalizowania zakładów produkcyjnych i składów,
– działalności transportowej,
– magazynowania i czynności manipulacyjnych,
– kształtowania i kontroli zapasów,
– gromadzenia, przetwarzania i przekazywania informacji, towarzyszących przepływowi produktów,
– współpracy z marketingiem w związku z obsługą klientów,
– gospodarowania odpadami takimi jak np. opakowania.

Metody i narzędzia wykorzystywane w zarządzaniu łańcuchem dostaw:
– LM (Lean management) – zarządzanie wyszczuplające
– QR (Quick Response) – szybka reakcja
– AM (Agile Management) – zarządzanie elastyczne
– TQM (Total Quality Management) – kompleksowe zarządzanie jakością
– BPR (Business Proces Reengineering) – przeprojektowanie procesu biznesowego
– TBM (Time Based Management) – zarządzanie czasem
– Six Sigma ECR (Efficient Consumer Response) – efektowne obsługa w łańcuchach dostaw klienta
– JiT (Just in time) – dokładnie na czas
– SCOR- (Supply Chain Operation Reference-Model) – model referencyjny łańcucha dostaw
– VMI (Vendor Management Inventory) – zarządzanie zapasami przez dostawcę

Idąc za autorytetem Martina Christophera wyróżnić możemy następujące korzyści wynikające z zastosowania łańcuchów dostaw w przedsiębiorstwie:
– pozyskiwanie cennych informacji dzięki zastosowaniu współczesnych systemów SCM zbierających, przetwarzających i udostępniających gotowe informacje na rynek,
– szybkie reagowanie dzięki sprawnemu przepływowi informacji dot. zmian w łańcuchu i poza nim,
– oszczędność zawdzięczana skuteczniejszemu planowaniu zaopatrzenia, produkcji, dystrybucji na drodze ich synchronizacji,
– zmniejszenie zapasów, a co za tym idzie potrzebnej do magazynowania przestrzeni, m.in. dzięki metodzie JiT tj. zsynchronizowaniu produkcyjnych planów z niewielkimi dostawami.

Wśród faz w procesie łańcucha dostaw wyróżniamy:
– rozwój,
– produkcję,
– sprzedaż,
– serwis,
– zaopatrzenie,
– dystrybucję,
– zarządzanie zasobami,
– działania wspierające.

Od menedżera ds. logistyki i łańcuchów dostaw wymaga się przeważnie:
– formułowania strategii,
– prowadzenia analiz finansowych i operacyjnych,
– kompetencji komunikacyjnych,
– skutecznego zarządzania.

Podstawowe zasady zarządzania tradycyjnym łańcuchem dostaw za organizacją APICS (American Production and Inventory Control Society) to:
– szybkość działania – dotyczy zadań realizowanych od momentu otrzymania zamówienia do uzyskania środków finansowych za dostarczone klientom towary, co wymaga przede wszystkim zapewnienia odpowiedniej infrastruktury,
– harmonizacja działań kolejnych ogniw w łańcuchu – umożliwia obniżenie poziomu zapasów i tym samym zmniejszenie kosztów,
– zapewnienie przepływu informacji między współpracującymi jednostkami w odpowiedniej formie, miejscu i czasie – dotyczy w szczególności zgłaszanego przez klientów zapotrzebowania na produkty gotowe, zapewnienia odpowiednich zapasów surowców, materiałów i półproduktów w poszczególnych jednostkach, określenia wymaganego okresu realizacji zamówienia, zapewnienia przepływów środków finansowych potrzebnych do zabezpieczenia zapasów w poszczególnych jednostkach,
– poznanie i zrozumienie oczekiwanych wyników współpracy – dotyczy w szczególności uzgodnień partnerów dotyczących przewidywanych wyników w kontekście całego łańcucha oraz zastosowania właściwych wskaźników osiągnięć,
– tworzenie wartości dla interesariuszy – dotyczy konieczności rozpoznania i uwzględnienia oczekiwań wszystkich interesariuszy będących częścią łańcucha.

Obok tradycyjnego łańcucha dostaw wyróżniamy zielony łańcuch dostaw kierujący się w swoich podstawach pozytywnym oddziaływaniem na środowisko.
Różnice między tradycyjnym a zielonym łańcuchem dostaw za prof. Jarosławem Witkowskim i dr Agnieszką Pisarek z katowickiego Uniwersytetu Ekonomicznego przestawiają się następująco:

Różnice między zielonym i tradycyjnym łańcuchem dostaw

Oprócz łańcucha dostaw występują pojęcia łańcucha logistycznego (traktującego o przepływach fizycznych na poziomie operacyjnym, m.in. zarządzania podażą) oraz łańcucha wartości (traktującego o przepływie informacyjnym na poziomie strategicznym, m.in. kwestii tworzenia popytu, idei, koncepcji i komunikacji).

Mamy nadzieję, że skorzystacie z wiedzy o łańcuchach dostaw i usprawni ona działalność Waszą lub Waszych partnerów tudzież przełożonych. Jeśli interesują Was również łańcuch wartości oraz łańcuch logistyczny, dajcie nam znać, a postaramy się napisać również o nich!

Materiał powstał dzięki dofinansowaniu z NIW-CRSO w ramach PROO.