Podatek VAT

Podatek VAT czyli podatek od towarów i usług jest daniną dotyczącą zarówno sprzedawcy jak i nabywcy, gdyż jego wartość doliczana jest do wartości netto transakcji kupna-sprzedaży.

Teoretycznie podatek VAT powinien być neutralny ekonomicznie dla przedsiębiorcy i ostatecznie jest nim obciążony konsument. Wysokość podatku zależy od wartości netto sprzedaży i wyraża się prostym wzorem:
VAT = cena netto*stawka podatku,
przy czym warto zaznaczyć, że stawki są różne. Omówimy je w dalszej części artykułu.

Wyróżniamy podatek VAT należny i naliczony. Ten pierwszy stanowi kwotę zobowiązania powstającą w momencie wystawienia faktury sprzedaży. Podlega ona wpłacie do urzędu skarbowego. VAT naliczony stanowi natomiast wartość, o jaką nabywca może obniżyć podatek VAT należny w deklaracji VAT. W praktyce widniejąca na fakturze kwota VAT stanowi podatek VAT należny dla sprzedawcy, a dla nabywcy – podatek VAT naliczony.

Podatek VAT może zostać odliczony w deklaracji VAT pod warunkiem, że wydatek, z którym jest powiązany, ma związek z działalnością opodatkowaną.

Co podlega opodatkowaniu?

  • odpłatna dostawa towarów i odpłatne świadczenie usług na terytorium kraju,
  • eksport towarów,
  • import towarów na terytorium kraju, czyli przywóz towarów z terytorium państwa trzeciego,
  • towary objęte remanentem likwidacyjnym,
  • wewnątrzwspólnotowe nabycie towarów za wynagrodzeniem na terytorium kraju,
  • wewnątrzwspólnotowa dostawa towarów.

Stawka podatku

Od 2016 roku minimalną wartością nieobniżonego podatku dla państw członkowskich Unii Europejskiej jest 15%, maksymalna stopa nie jest określona.
W Polsce aktualne stawki wynoszą dziś:
23% – podstawowa stawka,
8% – obniżona stawka dla niektórych towarów i usług,
5% – obniżona stawka dotycząca produktów żywnościowych, książek na wszelkich nośnikach fizycznych oraz czasopism,
0% – dla eksportu oraz dla wewnątrzwspólnotowej dostawy towarów.

W określonych sytuacjach podatnik ma prawo do skorzystania ze zwolnienia z podatku VAT. Warto dowiedzieć się, kto ma do tego prawo, przed rozpoczęciem działalności.

Deklaracja podatkowa i forma płatności podatku

Podatek VAT jest podatkiem pośrednim. Opłacanie go następuje w momencie dokonania transakcji przez nabywcę (zawarty jest on w kwocie brutto), nie jest więc płacony bezpośrednio w urzędzie skarbowym. Niemniej deklarację VAT należy złożyć w rzeczonym urzędzie:

  • do 25. dnia miesiąca za miesiąc poprzedni dla rozliczających VAT miesięcznie w formie deklaracji VAT-7,
  • do 25. dnia miesiąca następującego po zakończonym kwartale dla rozliczających VAT kwartalnie w formie deklaracji VAT-7K.

Od początku 2018 roku płatnicy VAT mają obowiązek comiesięcznego wysyłania elektronicznej deklaracji VAT do 25 dnia następnego miesiąca niezależnie od okresu rozliczania podatku VAT.

Mamy nadzieję, że dzięki powyższym informacjom będzie Wam łatwiej odnaleźć się w zawiłym nieraz świecie podatków, a przynajmniej w światku, jaki tworzy
nam podatek VAT. Bądźcie z nami!

Materiał powstał dzięki dofinansowaniu z NIW-CRSO w ramach PROO.

Podatek od nieruchomości

Podatek od nieruchomości jest podatkiem lokalnym, którego wysokość wyznacza gmina, stanowi on jeden z większych źródeł dochodów własnych jej budżetu. Warto wiedzieć, za co należy płacić, a za co nie.

Co podlega opodatkowaniu?

– grunty niebędące gruntami rolnymi lub lasem
– budynki i ich części
– mieszkania lub lokale użytkowe wyodrębnione prawnie, tj. posiadające księgi wieczyste.

Kto jest zobligowany do jego uiszczania?

– właściciel,
– osoba używająca gruntów jak właściciel choć nim nie jest, tzw. posiadacz samoistny,
– użytkownik wieczysty gruntów będących własnością publiczną,
– posiadacz mienia publicznego

Nie płacą natomiast:

Osoby nieprowadzące działalności gospodarczej za:

a) budynki gospodarcze tudzież ich część jeśli są:
– wykorzystywane do działalności leśnej lub rybackiej
– częścią gospodarstwa rolnego i wykorzystywane są jedynie do działalności rolniczej
– przeznaczone na specjalną produkcję rolną jak np. pasieki, uprawę w szklarniach, hodowlę zwierząt futerkowych itd.

b) grunty i budynki wprowadzone do rejestru zabytków, jeśli są utrzymywane i konserwowane zgodnie z regulacjami przepisów o ochronie zabytków,

c) grunty zadrzewione i zakrzewione, nieużytki, użytki ekologiczne

d) działki przyzagrodowe pod warunkiem, że osoba należy do rolniczej spółdzielni produkcyjnej i spełnia najmniej jeden z poniższych warunków:
– jest w wieku emerytalnym,
– jest inwalidą I lub II grupy,
– jest osobą o stopniu niepełnosprawności znacznym lub umiarkowanym,
– jest całkowicie niezdolna do pracy w gospodarstwie rolnym lub jest niezdolna do samodzielnej egzystencji.

e) grunty, altany działkowe, obiekty gospodarcze do 35 m² oraz budynki stanowiące infrastrukturę ogrodową – podpunkt ten dotyczy jedynie dóbr położonych w rodzinnym ogrodzie działkowym.

Uwaga! Być może Twoja gmina przewidziała dodatkowe ulgi. Warto sprawdzić na jej stronie internetowej, być może możesz zapłacić mniej lub wcale.

Materiał powstał dzięki dofinansowaniu z NIW-CRSO w ramach PROO.

Koniec rajów podatkowych oczami rządu – wyjaśniamy nowe propozycje podatkowe premiera

Prezentując kolejne propozycje budowania przez rząd tzw. Tarczy Antykryzysowej, Mateusz Morawiecki wskazał na jednoznaczne od lat stanowisko polskich władz na arenie Unii Europejskiej. Musi zadziać się to, co powtarzamy jak Katon o Kartaginie – koniec z rajami podatkowymi. Polska mówi o tym głośno od kilku lat, od kiedy rządzi PiS. Raje podatkowe są wielkim ubytkiem środków dla wszystkich krajów, bogatszych i biedniejszych. To mechanizm, poprzez który bogaci ludzie i firmy rozliczają się w państwach takich jak Szwajcaria, Lichtenstein czy Cypr. Chcemy świata bez rajów podatkowych. Chcemy spowodować, żeby w budżecie państw i UE były nowe środki na walkę z koronawirusem (Mateusz Morawiecki
6 kwietnia 2020). Oprócz jedności UE i konieczności budowy wspólnego unijnego funduszu, który wspomoże państwa członkowskie w walce ze skutkami epidemii premier jednoznacznie wyraził się również o propozycji dodatkowego opodatkowania.

Musimy wrócić do naszych poprzednich pomysłów, takich jak podatek cyfrowy, podatek od transakcji finansowych, podatek od śladu węglowego czy podatek od wielkich korporacji międzynarodowych. To są pomysły, dzięki którym do budżetu UE wpłynie nie 1 czy 2 mld euro, ale dziesiątki miliardów nowych środków na walkę z koronawirusem – takie propozycje podatkowe mogliśmy usłyszeć z ust premiera. Czym są przedstawione podatki? Kto poniesie ich koszt? Czy zostaną wprowadzone? Poniżej analizujemy poszczególne propozycje.

Ekologia w służbie gospodarce

Jako pierwszy z wymienionych przez premiera podatków omówmy podatek od śladu węglowego – jest to danina doliczana do ceny benzyny, gazu czy oleju w celu pokrycia kosztów negatywnych dla środowiska efektów użytkowania paliwa. Oznacza to, że ten podatek dotknąłby nas wszystkich poprzez wzrost ceny wymienionych surowców. Jednocześnie zyski uzyskane z podatku od śladu węglowego mogłyby wspomóc polski budżet w kosztach Tarczy Antykryzysowej. Zagadnienie podatku od śladu węglowego jest podnoszone przez Unię Europejską już od 2011 roku, jednak bez większych sukcesów dotychczas. Część państw wprowadziła go samodzielnie, np. Holandia czy Szwecja. Wprowadzanie go wyłącznie w Polsce nie miałoby żadnego sensu z punktu widzenia polskiej polityki klimatycznej. Dlatego też kilka miesięcy temu propozycja podatku od śladu węglowego była podnoszona na forum unijnym właśnie przez Polskę, jednak wtedy kanclerz Niemiec Angela Merkel powiedziała twarde nie dla tego rodzaju daniny. Obecnie w obliczu pandemii koronawirusa premier Morawiecki zdaje się liczyć na to, że tym razem Unia zmieni zdanie w obliczu ekstraordynaryjnej sytuacji.

Kiedy w biznes wchodzi polityka

Kolejna propozycja Morawieckiego – podatek cyfrowy pojawił się na forum Unii Europejskiej już jakiś czas temu. Pomimo, że Unia nie podjęła konkretnych kroków w tej sprawie, część państw członkowskich wzięła tę kwestię w swoje ręce. Przykładem jest Wielka Brytania, która będąc jeszcze członkiem UE samodzielnie wprowadziła digital tax. Również Polska podjęła takie próby, jednak zakończyły się one fiaskiem, do czego za chwilę wrócimy.

Podatek cyfrowy to danina obciążająca usługi cyfrowe największych korporacji i dostawców na świecie, takich jak: YouTube, Facebook, Google, Amazon, Netflix. Jest płacona od usług jakie te firmy oferują i na których zarabiają, np. reklamy online, streaming video, biblioteka filmów i seriali (VOD).

Przewidywane wpływy z takiego podatku we wszystkich unijnych państwach mogłyby znacząco wzmacniać krajowe budżety. Również Polska jakiś czas temu ochoczo podjęła temat digital tax. Zgodnie z wyliczeniami polskiego rządu sprzed kilku miesięcy nasz budżet miał zyskać na tym podatku średnio 1 mld zł rocznie. Opodatkowaniem objęte miały być firmy oferujące usługi takie jak streaming online, VOD, reklamy online oraz streaming muzyki.

Pomimo śmiałych wyliczeń i odważnych zapowiedzi podatek nie został w Polsce wprowadzony. Dlaczego tak się stało? Jak możemy przeczytać, podatek cyfrowy uderzałby w głównej mierze w firmy zagraniczne takie jak Facebook, czy Google. Spółki te mają pewną wspólną cechę, którą jest pochodzenie. Są to firmy amerykańskie i jak łatwo się domyślić próba ich opodatkowania wzbudziła silny opór amerykańskich władz. Podczas obchodów 80. rocznicy wybuchu II Wojny Światowej w Polsce przebywał wiceprezydent Stanów Zjednoczonych Mike Pence. Z jego wizyty do mediów przebiła się w zasadzie tylko jedna wypowiedź – ta, w której amerykański polityk poinformował, że Polska nie wprowadzi podatku cyfrowego. Od tego czasu polscy politycy dementowali jakoby pracowali nad rozwiązaniem jakim miałby być podatek od usług cyfrowych jednocześnie zaznaczając, że Amerykanie nie wywierali w tym zakresie żadnych nacisków. Ciężko jednak nie snuć domysłów. Wiadomo nie od dziś, że kluczowym państwem w polityce zagranicznej obecnego rządu są właśnie Stany Zjednoczone. Uderzenie w amerykańskie firmy poprzez podatek cyfrowy mogłoby znacząco pogorszyć ten strategiczny obecnie dla polskich rządzących sojusz. Nie da się ukryć, że głośny pomysł digital tax zniknął w jednej chwili po wizycie w Polsce amerykańskiego polityka.

Dziś powraca znowu w propozycjach premiera. Tym razem Morawiecki podkreśla, że podatek cyfrowy powinien być obszarem prac Unii Europejskiej, a nie bezpośrednio krajów członkowskich. Być może rząd liczy na to, że przekazanie tego rozwiązania na stopień unijny zdejmie ciężar dyplomatycznych decyzji z Polski. Czy jednak Unia odważy się wprowadzić takie rozwiązanie pomimo amerykańskiego oporu? Wypowiedzi unijnych polityków w żaden sposób na to nie wskazują.

Alternatywa wobec podatku cyfrowego?

Obok propozycji podatku cyfrowego Mateusz Morawiecki wspomniał również o podatku od wielkich międzynarodowych korporacji. Chodzi tutaj o te same firmy, które wymieniliśmy wcześniej, czyli między innymi Google, Facebook czy Amazon. W przypadku przedstawionych firm, mimo że świadczą one usługi w naszym państwie (niemal każdy z nas w Polsce korzysta z Google, czy Facebooka), to nie płacą one podatku dochodowego tak jak każda inna firma działająca na obszarze naszego kraju. Dzieje się tak, ponieważ te firmy nie posiadają swoich filii, ani oddziałów zarejestrowanych w Polsce, a cyfrowo są w stanie świadczyć tutaj swoje usługi. Taki problem dotyka nie tylko Polski, ale również innych państw europejskich. W ich obronie stanęła OECD, która uznała, że takie traktowanie państw członkowskich ze strony międzynarodowych korporacji jest nieuczciwie i wymaga uregulowania. Jednocześnie OECD proponuje wprowadzenie jednego międzynarodowego podatku dochodowego dla wielkich korporacji, którego wpływy byłyby sprawiedliwie dzielone pomiędzy państwa, w których te firmy funkcjonują. Warto zaznaczyć, że same korporacje pozytywnie wypowiadają się o takiej propozycji, jednak pod jednym warunkiem. Taki podatek miałby kategorycznie wykluczać możliwość wprowadzenia podatku cyfrowego.

W swoim wystąpieniu premier Morawiecki wspomniał zarówno o podatku cyfrowym jak i podatku od międzynarodowych korporacji. Ciężko wywnioskować, czy chodziło mu o obydwie propozycje naraz, czy wymieniał jedynie kilka alternatyw. Trudno również z jego wypowiedzi odgadnąć, czy, gdy mówił o propozycji podatku od wielkich korporacji, chodziło mu właśnie o to rozwiązanie zaproponowane na forum OECD, czy miał na myśli inną koncepcję. Jednak analogicznie do podatku cyfrowego można się spodziewać, że samodzielna próba wprowadzenia podatku od międzynarodowych korporacji wzbudziłaby sprzeciw po drugiej stronie Oceanu. Jak sami zainteresowani wskazali, są gotowi przyjąć podatek od wielkich korporacji, jeżeli będzie on ogólną regulacją stosowaną przez wszystkie kraje, a nie indywidualnymi działaniami poszczególnych państw.

Państwo kontra biznesowi giganci

Podatek od transakcji finansowych (FTT) oraz podatek od wielkich międzynarodowych korporacji. Zgodnie z rekomendacją Komisji Europejskiej podatek od transakcji finansowych miałby objąć całą strefę euro. Jest to kolejne podejście UE do podatku od transakcji. Dotychczas zawsze kończyły się one sprzeciwem któregoś z państw.

W krajach anglosaskich FTT nazywa się ,,podatkiem Robin Hooda”, gdyż docelowo ma zabierać pieniądze bogatym i dawać biednym. Jednak zdaniem przeciwników tego opodatkowania, FTT równomiernie destabilizuje gospodarkę dla wszystkich. Dzieje się tak, ponieważ państwo, wprowadzając FTT, powoduje ucieczkę kapitału za granicę i zniechęca do inwestycji. Zgodnie z założeniem Tobina – twórcy koncepcji tego podatku, ma on sens tylko wtedy, gdy jednocześnie wprowadzi go kilka państw liczących się na międzynarodowym rynku. Na czym polega ten rodzaj opodatkowania?

Duże korporacje musiałyby płacić podatek od transakcji na rynku finansowym, co ma w zamyśle ograniczyć spekulacje, zmniejszać ryzyko kryzysów finansowych i dorzucić trochę pieniędzy do budżetów państw.

Unia Europejska już kilkukrotnie podchodziła to prób wprowadzenia FTT, jednak zawsze kończyło się to oporem któregoś z państw członkowskich. Niektóre kraje, np. Węgry czy Francja wprowadziły opodatkowanie od transakcji finansowych, nie czekając na organy unijne. Tutaj jednak potwierdziła się koncepcja Tobina – działając samodzielnie FTT zamiast zysków przyniósł straty. Według Tax Policy Center spadek obrotów na paryskiej giełdzie był efektem ucieczki kapitału za granicę w celu uniknięcia podatku FTT.

Czy wobec tego Polska również zdecyduje się na taki ruch? Ze słów szefa rządu wynika raczej, że jego ideą jest raczej podnoszenie i przypominanie koncepcji FTT na forum unijnym aniżeli jego wprowadzanie do kraju na własną rękę. Analizując założenia twórcy tego podatku oraz reakcje rynku w krajach, które samodzielnie podeszły do podatku od transakcji finansowych, można założyć, że tylko w takim ujęciu mowa o FTT ma jakikolwiek sens.

Apelowanie do Unii?

Analizując ogół i kontekst przemówienia premiera Morawieckiego można wysnuć prosty wniosek. Wspomniane przez niego rozwiązania podatkowe to nie jest plan działania polskiego rządu, ale apel do Unii Europejskiej o wprowadzenie postulowanych rozwiązań.

Próba samodzielnego wprowadzenia przez Polskę podatku cyfrowego lub podatku wielkich korporacji najprawdopodobniej znowu spotkałaby się z silnym oporem amerykańskiego biznesu oraz władzy. Polityka zagraniczna rządu stawiająca w ogromnym stopniu na sojusz ze Stanami Zjednoczonymi nie pozwala na konflikt z amerykańskim sojusznikiem na tym polu. Podatek od śladu węglowego wprowadzony samodzielnie przez Polskę nakazywałby zastanowienie i poddawałby pod wątpliwość dotychczasową politykę klimatyczną naszego państwa. Zaś podatek od transakcji finansowych, jak opisaliśmy wcześniej, przynosi sens jedynie wtedy, gdy zostanie potraktowany całościowo przez większą grupę państw.

Wobec tego możemy uspokoić polityków, którzy podnoszą, że w świetle kryzysu rząd planuje kolejne podatki. Propozycje wskazane przez premiera mają sens tylko wtedy, gdy zostaną rozpatrzone na całym forum unijnym, inaczej ich wprowadzenie wydaje się mało realne lub będzie po prostu nieskuteczne.

Czy UE przychyli się do głosu polskiego rządu? Dotychczas wszystkie opisane propozycje organy Unii zamroziły. Wielokrotnie dyskusje na temat przedstawionych podatków ostatecznie były blokowane przez organy Unii bądź poszczególne państwa członkowskie. Tym razem stoimy jednak w obliczu ogromnego gospodarczego spowolnienia. Czy w takim razie Unia zmieni swój kurs? Tego nie wiemy, z całą pewnością wiemy jednak, że przedstawione przez premiera Morawieckiego pomysły będą coraz głośniej na forum unijne wracały.

Materiał powstał dzięki dofinansowaniu z NIW-CRSO w ramach programu PROO

Kto może dziedziczyć?

Śmierć bliskiej osoby to przeważnie czas żałoby, ma ona jednak swoje następstwa prawne, do której zaliczać się może spadek.

Aby lepiej zrozumieć materię warto znać następujące terminy:

Zstępny – osoba fizyczna spokrewniona z drugą w linii prostej, a pochodząca od niej tj. każdy kolejny potomek tej osoby: dziecko, wnuk, prawnuk itd., (chyba że ustawa stwierdza inaczej np. zawężając instytucję do rodziców czy dziadków).

Do zstępnych zaliczają się: naturalni potomkowie danej osoby; dzieci pozamałżeńskie; dzieci przez nią przysposobione oraz dzieci uznane przez nią za własne.

Wstępny – odwrotnie, osoba fizyczna spokrewniona z drugą w linii prostej, od której dana osoba pochodzi: rodzice, dziadkowie, pradziadkowie itd., (chyba że ustawa stwierdza inaczej)

Prawo do dziedziczenia

Jeśli spadkodawca napisał testament, dokument ten ma pierwszeństwo przed zasadami dziedziczenia ustawowego, chyba że wskazane przez spadkodawcę osoby nie chcą lub nie mogą dziedziczyć (w sytuacji, jeśli wskazana osoba zmarła lub została uznana przez sąd za niegodną np. z powodu podrobienia testamentu). W innych wypadkach zastosowanie ma porządek dziedziczenia ustawowego:

  • po pierwsze: dzieci i małżonek – równe udziały, jednak udział małżonka nie mniejszy niż jedna czwarta całości,
  • jeśli dziecko spadkodawcy zmarło przed nim, część tego dziecka przypada jego dzieciom,
  • jeśli spadkodawca nie pozostawił potomstwa, do spadku powołani są małżonek i rodzice (po jednej czwartej dla każdego z rodziców),
  • gdy któreś z rodziców umarło przed spadkodawcą, jego część przypada rodzeństwu spadkodawcy,
  • jeśli któreś z rodzeństwa umarło przed spadkiem, jego część przypada jego dzieciom.

W przypadku, gdy małżonek dziedziczy w zbiegu z rodzicami, rodzeństwem i zstępnymi rodzeństwa spadkodawcy, część małżonka wynosi połowę całości.

W przypadku braku wyżej wymienionych oraz zstępnych spadkodawcy, małżonkowi przypadnie całość spadku.

Zachowek – w przypadku, gdy spadkodawca zapisał wszystko tylko jednemu członkowi rodziny bądź komuś spoza niej, zstępnym, małżonkowi oraz rodzicom spadkodawcy przysługuje prawo do połowy wartości części, która przysługiwałaby danej osobie w przypadku dziedziczenia ustawowego lub 2/3 tejże wartości w przypadku osoby małoletniej lub trwale niezdolnej do pracy.

Zachowek jest zawsze wypłacany w postaci określonej sumy pieniężnej niezależnie od formy masy spadkowej (np. biżuteria, nieruchomość itd.).

Do zachowku nie mają prawa osoby wydziedziczone (pozbawienie prawa do dziedziczenia musi zostać uzasadnione rażąco złym postępowaniem spadkobiercy względem spadkodawcy, prawa lub zasad współżycia społecznego), a także małżonek w przypadku, jeśli spadkodawca wystąpił był zasadnie o rozwód z jego winy.

Osoby mające prawo do zachowku mogą domagać się jego wypłaty od spadkobiercy przewidzianego w testamencie. Gdy ów odmawia jego wypłacenia, można wszcząć przeciw niemu postępowanie sądowe.

Materiał powstał dzięki dofinansowaniu z NIW-CRSO w ramach programu PROO.

Różne formy opodatkowania

Przed rozpoczęciem działalności czy podpisania umowy o najem warto zastanowić się nad formą opodatkowania.

Jednoosobowa działalność gospodarcza
a najem

Dla jednoosobowej działalności gospodarczej polskie regulacje przewidują cztery podstawowe formy opodatkowania. Wybór jednej z nich zależy od rodzaju prowadzonej działalności i od rachunku ekonomicznego.

Opodatkowanie najmu zależy od tego, czy najem prowadzony jest w ramach działalności gospodarczej a w drugiej kolejności od wyboru płatnika. W ramach działalności gospodarczej wybrać możemy:

– opodatkowanie na zasadach ogólnych bądź

– podatek liniowy,

poza działalnością zaś:

– opodatkowanie na zasadach ogólnych lub

– ryczałt od przychodów ewidencjonowanych (wg stawki 8,5%)

W kolejnych częściach artykułu objaśnimy cechy poszczególnych form opodatkowania.

Zasady ogólne – skala podatkowa

Opodatkowanie na zasadach ogólnych jest najczęściej wybierane przez przedsiębiorców i polega na opodatkowaniu dochodów (przychodów pomniejszonych o koszta ich uzyskania) według dwustopniowej skali:

a) do 85 528 zł* dochodu/dany rok rozliczeniowy:

– 18% minus kwota zmniejszająca podatek

b) powyżej 85 528 zł* dochodu/dany rok rozliczeniowy:

– 14 539 zł 76 gr + 32% nadwyżki ponad 85 528 zł*

* na rok 2020 zgodnie z art. 27 ust. 1 ustawy o PIT obowiązującym od 1 I 2020.

W przypadku wyboru skali podatkowej płatnik zobowiązany jest do prowadzenia Księgi Przychodów i Rozchodów oraz do rokrocznego sporządzania spisu z natury.

Przedsiębiorcy rozpoczynający działalność oraz tzw. mali podatnicy (na 2020 rok o dochodzie do 8 747 000 zł/rok) mogą wybrać kwartalny okres rozliczenia lub miesięczny, reszta podatników jedynie ten drugi.

Do 30 IV roku następującego po roku podatkowym podatnik obowiązany jest złożyć zeznanie podatkowe PIT-36.

Podatnik ma ponad to prawo do:

– wspólnego rozliczenia z małżonkiem,

– korzystania z ulg podatkowych,

– rozliczenia jako osoba samotnie wychowyjąca dziecko,

– skorzystania z kredytu podatkowego,

– odjęcia kosztów od przychodów w obliczeniu podstawy opodatkowania,

– rozliczenia wszystkich przychodów opodatkowanych na zasadach ogólnych na jednym zeznaniu rocznym.

Podatek liniowy

Również polega na opodatkowaniu dochodu (przychodów pomniejszonych o koszta ich uzyskania), jednak według stałej stawki 19% niezależnej od wysokości dochodu.

Forma ta również wymaga prowadzenia ksiąg przychodów i rozchodów, nie pozwala jednocześnie na takie udogodnienia jak wspólne rozliczenia z małżonkiem, skorzystanie z większości ulg podatkowych, otrzymanie kredytu podatkowego, wspólne rozliczenia z dzieckiem jako osoba samotnie wychowująca dziecko czy skorzystanie z kwoty wolnej od podatku.

Do 30 IV roku następującego po roku podatkowym podatnik obowiązany jest złożyć zeznanie podatkowe PIT-36L.

Dodatkowe korzyści płynące z opodatkowania liniowego:

– dochody opodatkowane liniowo nie mają wpływu na podwyższenie stawki podatku od dochodów opodatkowanych na zasadach ogólnych,

– łatwość wyliczenia podatku ze względu na stały procent i brak kwoty zmniejszającej podatek,

– możliwość odjęcia od przychodu poniesionych kosztów podatkowych.

Ryczałt od przychodów ewidencjonowanych

Wybrawszy formę ryczałtu, podatnik nie może odliczyć od przychodów kosztów ich uzyskania, a więc podstawę opodatkowania stanowi jego przychód. Stawka ryczałtu jest stała i wynosi 2%, 3%, 5,5%, 8,5%, 10%, 12,5%, 17% bądź 20% w zależności od rodzaju działalności.

Opodatkowanie ryczałtem wybrać mogą jedynie:

– osoby, które w danym roku podatkowym rozpoczynają działalność gospodarczą, a nie korzystają z opodatkowania w formie karty podatkowej, niezależnie od wysokości przychodów,

– osoby fizyczne uzyskujące przychód z pozarolniczej działalności gospodarczej w tym spółki cywilne osób fizycznych oraz spółki jawne osób fizycznych), których przychody z poprzedzającego roku podatkowego:

  • nie przekroczyły 250 000 euro (w 2020 roku: 1 093 350 zł) w przypadku danej działalności prowadzonej wyłącznie samodzielnie,
  • nie przekroczyły łącznej sumy 250 000 euro przychodów wspólników z działalności prowadzonej w formie spółki;

Art. 8 ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym wymienia konkretne działalności, które bezwzględnie nie mogą zostać opodatkowane w formie ryczałtu.

Rozliczenie kwartalne dostępne jest jedynie dla przedsiębiorców, których przychody z samodzielnie prowadzonej działalności lub spółki nie przekroczyły w poprzedzającym roku podatkowym 25 000 euro (w 2020 roku: 109 335 zł), natomiast z rozliczenia miesięcznego skorzystać mogą wszyscy.

Podatnik, wybrawszy formę ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych, obowiązany jest do:

– prowadzenia ewidencji przychodów,

– posiadania i przechowywania dowodów zakupu,

– prowadzenia wykazu środków trwałych, wartości niematerialnych i prawnych

– sporządzenia spisu z natury w konkretnych sytuacjach, m.in. w przypadku zmiany wspólnika czy w przypadku likwidacji działalności na dzień likwidacji,

– sporządzenia wykazu składników stanowiących majątek w przypadku przekształcenia w jednoosobową Sp. z o.o. przedsiębiorcy będącego dotąd osobą fizyczną

Ryczałtowcy zobowiązani są do sporządzenia rozliczenia rocznego w formie PIT-28 od 15 II do końca tegoż miesiąca roku następującego po roku podatkowym.

Karta podatkowa

Również należy do ryczałtowej formy opodatkowania, jednak jego wysokość nie zależy w żadnym stopniu od przychodów podatnika.

Stawka zależy m.in. od:

– rodzaju wykonywanych usług,

– wielkości zatrudnienia,

– rozmiaru prowadzonej działalności,

– liczby ludności miejscowości, w której prowadzona jest działalność,

a odliczyć od niej można jedynie składkę na ubezpieczenie zdrowotne.

Podatników, którzy mają prawo wybrać formę karty podatkowej, wymienia art. 23 ust. 1 z ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym.

Podatnik rozliczający się za pomocą karty podatkowej nie ma obowiązku prowadzenia Księgi Przychodów i Rozchodów, musi jednak spełnić szereg innych wymogów takich jak:

– prowadzenie ewidencji zatrudnienia, jeśli zatrudnia pracowników,

– wydawanie na życzenie klienta rachunków i faktur,

– rozliczania zaliczek na podatek oraz składek ZUS od przychodów zatrudnionych pracowników,

– złożenie do 31 I na formularzu PIT-16A rocznej deklaracji za poprzedni rok podatkowy o zapłaconej i odliczonej od karty w danym roku wysokości składki na ubezpieczenie zdrowotne,

– informowanie o wszelkich zmianach takich jak np. stan zatrudnienia,

– w przypadku likwidacji działalności sporządzenia wykazu składników majątku.

Którą z form warto wybrać?

Oczywiście każda sytuacja jest nieco inna, więc ciężko jednoznacznie określić, która z form opodatkowania będzie najlepsza dla Twojej działalności.
Z powyższego wynika jednak, że ryczałt będzie dobrym rozwiązaniem głównie dla tych, którzy nie mają dużych kosztów, dotyczy to również najmu. W przypadku ryczałtu nie jesteś w stanie wpisać sobie remontu, zakupu wyposażenia czy nawet czynszu w koszta. W takim wypadku, jeśli jesteś osobą fizyczną nieprowadzącą działalności gospodarczej, być może warto rozpatrzeć opodatkowanie na zasadach ogólnych – skalę podatkową. Jeśli prowadzisz działalność gospodarczą, w zależności od przysługujących Ci ulg i wysokości usyskanych dochodów, będą to zasady ogólne lub podatek liniowy – bardziej opłacalny dla osób osiągających wyższe dochody.

To samo tyczy się innego rodzaju działalności.

Ryczałt będzie dobrym rozwiązaniem najczęściej dla przedsiębiorców, którzy nie mają dużych kosztów uzyskania przychodów, a nie chcą prowadzić księgowości.

Jednak w przypadku wysokich kosztów lepszym rozwiązaniem wydaje się skala podatkowa dla przedsiębiorców o dochodach nieprzekraczających granicy (85 528 zł/rok na rok 2020) oraz dla tych, którym przysługują znaczne ulgi. Forma ta będzie również dobrym rozwiązaniem dla osób, które chcą rozliczać się wraz z małżonkiem lub jako osoba samotnie wychowująca dziecko czy w końcu w przypadku, gdy płatnik chce mieć możliwość skorzystania z kredytu podatkowego.

Dla osób, których podstawa opodatkowania przekracza granicę skali podatkowej (85 528 zł/rok na rok 2020) lub którzy chcą założyć kolejną działalność, nie przekraczając jednocześnie tej granicy dla prowadzonej już działalności, rozsądniejszym wyborem może się okazać podatek liniowy.

Życzymy powodzenia w rozsądnym wyborze formy opodatkowania! Bądźcie z nami!

Materiał powstał dzięki dofinansowaniu z NIW-CRSO w ramach programu PROO.