Polscy ekonomiści: Adam Heydel

Adam Heydel to bez wątpienia ciekawa ale i zapomniana postać. W historii zapisał się jako polski ekonomista związany Uniwersytetem Jagiellońskim, sympatyzujący z tradycją austriacką w teorii ekonomicznej, oraz jeden z reprezentantów tzw. szkoły Krakowskiej w ekonomii. Jako publicysta gospodarczy opowiadał się zdecydowanie za leseferyzmem w polityce gospodarczej, krytykował zaś protekcjonizm i etatyzm.

Heydel, pochodzący z rodziny ziemiańskiej, kształcił się początkowo w szkołach rolniczych. Następnie służył w wojsku polskim biorąc czynny udział w wojnie w 1918 r. Co ciekawe, był również jednym ze współorganizatorów Ochotniczej Legii Akademickiej. Studia podejmował w Moskwie i Kijowie, by ostatecznie ukończyć Uniwersytet Jagielloński w Krakowie w 1922 r. Warto wspomnieć, że stał się wówczas absolwentem prawa, a nie – jak moglibyśmy przypuszczać w pierwszym odruchu – ekonomii, na której skupił się później cały jego dorobek naukowy.

Droga ta rozpoczęła się zaraz po studiach, kiedy to znalazł zatrudnienie właśnie jako referent ekonomiczny wydziału prasowego MSZ w Warszawie.

Fascynacja ekonomią została szybko zauważona i Heydel już w 1925 r. uzyskał habilitację z ekonomii politycznej wydając pracę „Podstawowe zagadnienia metodologiczne ekonomii”.

Wśród jego dorobku naukowego można wymienić tak różne dzieła jak m.in. rozprawa „Teoria dochodu społecznego”, szereg artykułów w czasopismach ekonomicznych i prawniczych, głośny zbiór pamfletów „Etatyzm w Polsce” (wraz z Adamem Krzyżanowski, Tomaszem Lulkiem i Ferdynandem Zweigiem), czy nawet monografię „Jacek Malczewski – człowiek i artysta” i rozprawy z zakresu filozofii politycznej.

Politycznie można go było określić jako związanego z endecją. Nie angażował się jednak bezpośrednio w działalność polityczną, pozostając głównie przy krytyce rządów sanacji w rozprawach naukowych i artykułach.

Na skutek podpisania listu otwartego, w którym sprzeciwił się procesom Brzeskim, w 1933 r. został zwolniony z UJ, gdzie wykładał jednocześnie na kilku wydziałach. Wówczas również nie pozostał bezczynny, przenosząc się do USA na stypendium Rockefellera.

Nacisk sanacji szybko osłabł i już w 1937 r. Heydel wrócił na uczelnię, uzyskując tym razem mianowanie na profesora zwyczajnego UJ. Podjęte z powrotem obowiązki sprawował jednak już tylko przez okres kolejnych 2 lat – do 6 listopada 1939 r. Wówczas, w ramach „Sonderaktion Krakau”, został wywieziony wraz z innymi profesorami UJ do Sachsenhausen.

Po trzech miesiącach, w wyniku międzynarodowych protestów, Heydel wyszedł na wolność wraz z innymi profesorami, którzy ukończyli 40 lat.

Po powrocie do kraju zaangażował się szeroko w organizację ruchu samokształceniowego i podjął działalność w ZWZ. Owa działalność podziemna trwała jednak jedynie rok. Już kolejnej zimy, 23 stycznia 1941 roku został aresztowany przez Gestapo i osadzony w więzieniu w Skarżysku-Kamiennej.

Wtenczas komendantem więzienia był nie kto inny, jak płk von Heydel, który – stwierdziwszy, iż jego więzień wywodzi się z tej samej saskiej rodziny – usiłował namówić go wszelkimi sposobami do podpisania list narodowościowych. Gdy ten skutecznie odrzucał volkslisty, komendant zaproponował chociażby sygnowanie oświadczenia, że prof. Heydel pochodzi z rodziny niemieckiej. Heydel nie zmienił zdania, odpowiadając: „Niestety, nie mogę tego zrobić, gdyż nic mnie nie łączy z narodem niemieckim”.

Wraz z innymi został wywieziony do Auschwitz, gdzie zmarł rozstrzelany w zbiorowej egzekucji 14 marca 1941 r.

Materiał powstał dzięki dofinansowaniu z NIW – CRSO w ramach programu PROO.