Liberalizacja prawa odnośnie narkotyków na świecie

Część narkotyków, czyli środków psychoaktywnych, było znanych człowiekowi od zarania dziejów, część odkryto w czasach nam współczesnych, a z powodu poszukiwania luk prawnych, każdego roku powstają nowe.

Historia delegalizacji narkotyków sięga XX wieku i jest związana z zapoczątkowaną w USA nagonką na konopie, o czym szerzej pisaliśmy w naszym artykule o historii i sytuacji konopi na świecie.

Większość klasycznych narkotyków odkryto bądź zaczęto używać w medycynie jeszcze przed używaniem ich w celach rekreacyjnych. W kontekście medycznym wiele substancji uznanych za narkotyki i zdelegalizowanych w niektórych krajach ma się czym pochwalić. Między innymi z tego względu następuje na świecie swego rodzaju odwilż znana jako liberalizacja narkotyków.

Badania dowodzą, że konopie pomagają w walce z ADHD, a także, jak donosi raport WHO „zmniejszają proliferację komórek rakowych” oraz hamują “migrację komórek rakowych i angiogenezę w wielu typach komórek nowotworowych”, oprócz tego mogą zmniejszać ból, wspomagać sen i poprawiać funkcje motoryczne u osób z chorobą Parkinsona w zależności od profilu kannabinoidowego. Ponadto pomaga w łagodzeniu objawów jaskry, stwardnienia rozsianego czy zanikowego bocznego.

Stwierdzono również pomocne działanie substancji psychodelicznych zawartych np. w grzybach halucynogennych w walce z alkoholizmem.

Zastosowanie medyczne substancji psychoaktywnych nie jest jednak jedynym powodem decyzji niektórych rządów o liberalizacji prawa narkotykowego. Nie mniej ważną przesłankę stanowią statystyki mówiące o nieskuteczności rozwiązania, jakim jest prohibicja. Nie bez znaczenia są tu również jej negatywne skutki, takie jak rozwój zorganizowanej przestępczości czy zagrożenie życia lub zdrowia spowodowane brakiem rzetelnych informacji odnośnie substancji dostępnych na czarnym rynku bądź znacznym ich zanieczyszczeniem.

Narkotyki najczęściej dzieli się na twarde i miękkie. Różnią się tym, że te pierwsze uzależniają fizycznie, drugie zaś nie mają takich właściwości. Do narkotyków twardych zaliczamy wedle takiej definicji między innymi: heroinę (i inne opiaty), kokainę czy amfetaminę, do miękkich natomiast między innymi: marihuanę, haszysz, LSD, grzybki halucynogenne czy MDMA (ecstasy).

Liberalizacja prawa narkotykowego może odbywać się na dwa sposoby: na drodze legalizacji (lub relegalizacji) oraz na drodze dekryminalizacji.

W pierwszym przypadku oznaczałoby to z grubsza powrót do stanu rzeczy sprzed XX wieku, tj. zniesienia wszelkich zakazów i obostrzeń w kontekście posiadania, wytwarzania czy dystrybucji wszelkich substancji psychodelicznych. Istnieją jednak propozycje, aby narkotyki podlegały systemowi kontroli rządu, dzięki czemu istniałaby możliwość wprowadzenia np. ograniczenia wiekowego, obowiązku wprowadzenia odpowiednich informacji co do substancji i ich stężenia czy zakazu sprzedaży osobom nietrzeźwym.

W przypadku dekryminalizacji mamy natomiast do czynienia ze złagodzeniem obowiązujących przepisów, co wiąże się przede wszystkim z rezygnacją ze ścigania osób posiadających nieznaczne ilości danej substancji lub z wprowadzeniem kary grzywny lub innych kar zamiast kary pozbawienia wolności. Pozwoliłoby to na skupienie organów ścigania na rozbijaniu większych gangów, a ograniczeniu kosztów związanych ze ściganiem drobnych użytkowników substancji psychoaktywnych (co dotyczy nie tylko samych interwencji ale całej biurokracji, która jest kosztowna).

Które kraje liberalizują prawo narkotykowe?

Większość osób wie, że prawo narkotykowe w Holandii od dawna jest dość liberalne. Prawnie można posiadać w niej do 5 gramów marihuany lub haszyszu, pół grama kokainy oraz heroiny, jedną pigułkę ecstasy lub poniżej 5 ml GHB. Narkotyki te są do nabycia przez osoby pełnoletnie w wyspecjalizowanych sklepach – coffeshopach. Nie są również ścigane w Niderlandach hodowle konopi do 5 roślin.

Dużym przełomem w prawnym świecie narkotyków była dekryminalizacja wszystkich substancji psychoaktywnych w Portugalii. Od 2001 roku posiadanie niewielkich ilości jakichkolwiek narkotyków grozi jedynie grzywną lub skierowaniem na leczenie. Zdecydowanie się na politykę „redukcji szkód„, czyli zminimalizowania społecznych szkód ponoszonych przez narkotyki, wynikło z rosnącej powszechności twardych narkotyków po rewolucji w 1974 roku. W 1999 niemal 1% Portugalczyków był uzależniony od heroiny. Od czasu dekryminalizacji narkotyków dzięki traktowaniu sprawy narkotyków wyłącznie jako sprawy zdrowia społecznego spadła ilość zakażeń HIV na drodze dożylnego używania substancji psychodelicznych, zmniejszył się odsetek osób młodocianych używających narkotyków, a najwidoczniej spadła liczba zgonów spowodowanych przedawkowaniemw tym momencie jest to drugi, tuż po Rumunii, kraj z najmniejszą liczbą zmarłych z przedawkowania osób na milion obywateli (3 osoby na milion obywateli).

Aktualnie używać marihuany można na Ukrainie, natomiast produkcja, przewóz czy dystrybucja są zakazane. W Czechach posiadanie do 15 g marihuany lub 1,5 g heroiny nie spotyka się z konsekwencjami prawnymi. Wiele krajów Ameryki Południowej wprowadziły legalizację narkotyków kontrolowanych przez rząd w celu walki z przestępczością. W niektórych Stanach USA posiadanie marihuany jest dozwolone, w Kanadzie natomiast zarówno posiadanie jak i wytwarzanie do 4 roślin na dom na własny użytek są legalne. Od bieżącego roku posiadanie i wytwarzanie do 2 roślin konopi jest możliwe również w Australii.

Medyczna marihuana cieszy się ostatnio dużą popularyzacją. Zalegalizowano ją w 23 krajach, części stanów USA i Australii, zdekryminalizowano w 13 państwach. Jednym z krajów, które zalegalizowały medyczne konopie, jest Polska.

Dzięki legalizacji czy dekryminalizacji konopi w niektórych stanach USA oraz w Meksyku (stwierdzono, że zakaz marihuany jest niezgodny z konstytucją) spadła intratność przemytu i sprzedaży narkotyków na czarnym rynku a także zmniejszenie spożycia tzw. dopalaczy przez młodocianych.

Pokazane przykłady liberalizacji prawa w odniesieniu do narkotyków dają pozytywne efekty społeczne. Polityka „redukcji szkód” wygląda obiecująco i, jak na razie, sprawdza się w praktyce we wszystkich krajach, które się jej podjęły.

Materiał powstał dzięki dofinansowaniu z NIW-CRSO w ramach PROO.

Historia i sytuacja konopi na świecie

Temat legalności konopi jest szeroko poruszany w świecie od wielu lat. Większość z nas wie, że posiadanie, wytwarzanie czy udzielanie konopi indyjskiej w jakiejkolwiek formie jest w Polsce nielegalne i uważane za przestępstwo. Jednak czy zawsze tak było? Jaka jest historia tej rośliny, jak wygląda dziś sytuacja na świecie i jakie tendencje obserwujemy?

Na początku konopia służyła naszemu gatunkowi jako wartościowy materiał. Była używana przez człowieka już w 8000-7000 r. a.Ch. ze względu na jej włókno do produkcji tkanin, a także do produkcji lin i powrozów na terenie Chin w okresie Epoki Wiosen i Jesieni. Pierwsze ubrania w Europie produkowano w 4000 r. a.Ch. długo przed stosowaniem w tym celu bawełny. Pierwsze warsztaty przetwarzające włókno konopne powstały w Egipcie prawdopodobnie na przełomie drugiego i trzeciego tysiąclecia a.Ch. W I w. p.Ch. Chińczycy zaczęli używać konopii do produkcji papieru. W czasach nowożytnych konopia była wciąż bardzo powszechnym materiałem, W 1563 r. Królowa Elżbieta I nakazywała co majętniejszym w ziemię ziemianinom hodowlę konopii w celu uposażania floty w liny i tkaniny. Już w 1564 r. z rozkazu króla hiszpańskiego, Filipa wszystkie kolonie hiszpańskie są zobowiązane do uprawy konopi. W historię wykorzystania konopi jako materiału wpisuje się również pierwsza i druga wersja niepodległości Stanów Zjednoczonych, która również została sporządzona na papierze konopnym.

Pierwsze zachowane dokumenty poświadczające zastosowanie konopi w medycynie sięgają przełomu XXVIII i XXVII w. a.Ch. i wypływają spod pióra jednego z chińskich ojców medycyny, Shena Nunga. Z około 550 r. a.Ch. pochodzi też sporządzony przez perskiego proroka, Zoroastra, wykaz dziesięciu tysięcy roślin leczniczych, na którym konopia jawi się jedną z pierwszych. Konopia była stosowana w medycynie również w czasach nowożytnych, w medycynie konwencjinalnej zawitała w roku 1839, gdy W. B. O’Shaughnessy rozpoczął jej stosowanie przeciw bólom reumatycznym, kolce jelitowej u dzieci czy bólom tężcowym. Dopatrywano się również pozytywnego wpływu konopii na zdrowie w leczeniu psychiatrycznym, jednym ze zwolenników takiego zastosowania kanabisu był francuski psychiatra, Jean-Jacques Moreau de Tours.

Wzmianki o konopi w kontekście religii pojawiają się ok. 2000 r. a.Ch. w Athen-Verdzie, hinduistycznej księdze, w której określona jest jako jedna z 5 świętych roślin. Obyczaje dotyczące konopi pojawiają się również bliżej naszego położenia geograficznego, gdzie około 1000 r. a.Ch. zamieszkujący nadwołżańskie ziemie Scytowie palili w ogniskach pozostałe po obróbce kwiaty żeńskie, wdychając powstający dym. Ci sami Scytowie mieli wykorzystywać konopie w rytuałach pogrzebowych swoich wodzów, co zostało opisane ok. V w. a.Ch. W 800 r. p.Ch. Mohamed, muzułmański prorok, daje przyzwolenie na palenie konopi, zakazuje natomiast spożycia alkoholu.

Konopie miały jednak swoich przeciwników. W 1484 r. papierz Innocenty VIII zakazał stosowania konopi w medycynie, ogłaszając ją używką heretyków. Również w XIX w. w Lidze Narodów pojawiły się głosy przeciwko kanabisowi, które zapoczątkował Egipt w 1868 roku, zakazując jej spożycia. W 1910 r. biała mniejszość rządząca w Afryce Południowej zakazuje używania kannabisu, co w efekcie uniemożliwia tubylcom odprawianie rytułałów religijnych. W 1895 roku angielski parlament powołał komisję, która miała zbadać zjawisko powszechnego spożycia konopi w koloniach angielskich. We wnioskach komisja jednoznacznie stwierdziła brak właściwości uzależniających oraz brak negatywnych dla zdrowia rezulatów spożycia konopi, przeciwnie, stwierdzono w związku z nim pozytywne efekty emocjonalne i społeczne.

Najważniejszą dla naszej kultury w swoich skutkach jest jednak historia konopi w Stanach Zjednoczonych. W XVIII w. plantacje konopi są bardzo powszechne w Ameryce, uprawiają je nawet ojcowie założyciele T. Jefferson i G. Washington, ten drugi brał nawet udział w oddzielaniu roślin różnych płci, co jednoznacznie świadczy o przeznaczeniu roślin do spożycia – żeńskie osobniki wytwarzają więcej substancji aktywnych, zwłaszcza niedopuszczone do zapylenia.

Co więc stało się przyczyną fali delegalizacji konopi w naszym świecie?

W latach ’20 XX w. w Stanach Zjednoczonych głównym producentem papierniczo-włókienniczym był koncern DuPont, producent papieru drzewnego, a potem również Rayonu, pierwszego włókna sztucznego. W 1899 r. Henry Timken, fabrykant i wynalazca zaproponował innemu wynalazcy, Georgeowi Schlichtenowi sfinansowanie projektu maszyny, mającej oddzielać włókno od miąższu, co miało w bezpieczny dla środowiska sposób umożliwić produkcję papieru konopnego na masową skalę. Osiemnaście lat później projekt jest gotowy, a Timken przekazuje Schlichtenowi 100 akrów (ok. 40,5 ha) ziemi pod uprawę konopi.

Nie uśmiecha się to jednak DuPontowi, ze względu na wyspecjalizowanie w papierze drzewnym. Papier konopny jako produkt tańszy stanowiłby dużą konkurencję, a przez to realne zagrożenie dla przedsiębiorstwa. W związku z tym koncern musi powziąć strategię niwelującą konkurencję. Jedną z możliwości jest opracowanie technologii i bycie o krok do przodu w produkcji papieru konopnego, drugim – nagonka na konopie.

W tym samym czasie William Rundolph Hearst, który również bogacił się na produkcji papieru drzewnego, wypuszcza swoją gazetę, w której publikuje paszkwile na temat konopi i ukazuje w niej obraz wywołanych przez kanabis szaleństwa, przemocy i śmierci. Harry J. Anslinger, przyszły mąż siostrzenicy Andrewa Mellona będącego Sekretarzem Skarbu Stanów Zjednoczonych i jednocześnie bankierem DuPonta, kandyduje na stanowisko szefa powstałego po prohibicji Federalnego Biura d/s Narkotyków. Mellon akceptuje jego kandydaturę. Przez kolejne lata Anslinger prowadzi radykalnie antykonopną politykę, obwiesza miasto plakatami przedstawiającymi canabis jako szatański narkotyk i używa gazet Haersta. W 1937 Ausling mówi na Kongresie, że „marihuana jest jednym z narkotyków wywołujących najsilniejszą agresję i przemoc”. (W 1948 twierdzi już na tym samym Kongresie, iż nastraja ona ludzi pokojowo i może zostać wykorzystana do osłabienia ducha walki młodzieży amerykańskiej przez komunistów.)

Propaganda odnosi sukces i w tym samym roku (1937) w 46 stanach marihuana zostaje zdelegalizowana. Co ciekawe członkowie Amerykańskiego Stowarzyszenia Medycznego stanowczo sprzeciwiali się takiemu rozwiązaniu, twierdząc, że przepisy te pozbawią społeczeństwo jednego z najbardziej obiecujących leków. DuPont otrzymawszy patent na szkodliwą dla środowiska technologię wytwarzania papieru drzewnego oraz patent na produkowanie tworzyw z ropy naftowej momentalnie osiąga zyski.

Za propagandą USA poszedł prawie cały świat. W 1961 r. 60 państw podpisuje konwencję narkotykową, na mocy której canabis ma być wykluczony z użycia przez kolejne 25 lat.

Rządy Johna F. Kennedyego mogły być obiecujące dla sprawy legalizacji konopi, jak się potem okazało, miał on w planie na drugą kadencję projekt przywrócenia canabis do użytku, został jednak zabity w zamachu, zdążył natomiast wysłać Anslingera na emeryturę po jego próbie ocenzurowania książki prof. Alfreda Lindsmitha pt. Osoba uzależniona a prawo.

„Medical World News” ogłosiło w latach ’70, że „Marihuana(…) jest prawdopodobnie najlepszym środkiem na epilepsję znanym współczesnej medycynie.” W odpowiedzi Dr. Heath przeprowadził na zlecenie rzadu USA badanie, które miało na celu wykazać, jakoby marihuana uszkadzała mózg. Badania wykazały uszkodzenie mózgu u rezusa, nie było ono jednak spowodowane marihuaną, a brakiem tlenu i zatruciem tlenkiem węgla – badanie polegało na podaniu rezusowi przez maskę gazową dawkę dymu odpowiadającą ponad 60 jointom w ciągu 5 minut. Wciąż nie wykazano żadnych negatywnych skutków palenia konopii, mimo że wyniki badań służyły narracji o szkodliwości.

Od tamtej pory zalegalizowano lub przynajmniej złagodzono podejście do konopi w wielu miejscach na ziemi, w tym w wielu stanach USA. Ponadto WHO opublikowało raporty dowodzące o braku negatywnego wpływu konopi na zdrowie.

Jak sytuacja wygląda dziś?

Dziś dla użytku rekreacyjnego canabis może być stosowany w 4 krajach oraz w 2 jest to różnie rozpatrywane. Do tych dwóch należą Stany Zjednoczone oraz Australia. W zależności od jednostki administracyjnej, kwestia ta ma inne rozwiązanie prawne. 24 państwa postanowiły natomiast zdekryminalizować konopie. Pozostają one nielegalne w 48 krajach. Co do 101 krajów nie mamy danych.

Legalizacja ma się lepiej w przypadku konopi medycznej, którą zalegalizowano w 23 krajach oraz częściach Stanów Zjednoczonych i Australii, zdekryminalizowana została natomiast w 13 krajach. Pozostaje nielegalna w 54 krajach.

Najnowsze informacje:

W 2018 r. WHO opublikowało raport, z którego wynika, że CBD jest kannabinoidem zapewniającym pacjentom korzyści zdrowotne o niskim ryzyku. To zostało jednak jedynie potwierdzone.

Z informacji nowych czytamy, że nikt nigdy nie zmarł od przedawkowania marihuany, a przesłanki o ryzyku wystąpienia niekorzystnych zaburzeń sercowo-naczyniowych są zdyskredytowane.

Ponadto, co ważne, w raporcie stwierdzono, iż kannabinoidy “zmniejszają proliferację komórek rakowych” oraz hamują “migrację komórek rakowych i angiogenezę w wielu typach komórek nowotworowych”, oprócz tego mogą zmniejszać ból, wspomagać sen i poprawiać funkcje motoryczne u osób z chorobą Parkinsona w zależności od profilu kannabinoidowego.

W kontekście zastrzeżeń przedstawiono możliwe negatywne skutki stosowania konopi: zaburzenia pamięci krótkotrwałej, zmieniony osąd i zaburzenia koordynacji ruchowej zwiększające ryzyko urazów, ponadto częste stosowanie może pogłębiać skłonności do schizofrenii u osób, które te skłonności mają.

Po opublikowaniu raportu wielu zwolenników legalizacji ma dobre przeczucia. Umacnia je świadomość, że na czele ONZ stoi aktualnie António Guterres, który jako premier Portugalii nadzorował wdrażanie dekryminalizacji marihuany i innych substancji w Portugalii i zachwala efekty tej polityki przed organami ONZ.

Materiał powstał dzięki dofinansowaniu z NIW-CRSO w ramach PROO.