Opcje w świecie finansów

Zacznijmy od dość trywialnego stwierdzenia, że istnieją różne opcje. Jedną z ciekawszych opcji była decyzja Williama S. Burroughsa o zaprezentowaniu swojej popisowej sztuczki przed gronem swoich znajomych. Sztuczka polegała na trafieniu w przedmiot ustawiony na głowie jego żony. Tym razem się nie udało i pisarz trafił nieszczęśnicę w głowę. Dość niefortunne koleje losu.

Tym razem zajmijmy się opcjami w świecie finansów.

Czym jest Opcja? 

Jest to szczególny rodzaj umowy, który przekazuje swojemu właścicielowi prawo (ale nie obowiązek) kupna lub sprzedaży bazowego składnika aktywów lub instrumentu, po określonej cenie wykonania, w wybranym przez siebie okresie (zależnie od formy Opcji). 

Opcje są zazwyczaj nabywane w drodze zakupu, jako forma rekompensaty lub w ramach złożonej transakcji finansowej. Co oznacza, że Opcje są również formą aktywów i podlegają wycenie, którą wyznacza się na podstawie relacji między wartością aktywów/instrumentów bazowych (poprzez odniesienie do wartości rynkowej towaru lub papieru wartościowego w dniu wykupu Opcji), czasem do wygaśnięcia umowy, zmiennością rynku i innymi czynnikami. 

Opcje mogą być przedmiotem obrotu oraz spekulacji w ramach transakcji pozagiełdowych (OTC – over-the-counter) lub w ramach obrotu giełdowego (na żywo, na normalnych rynkach w formie standardowych kontraktów). Dla sprzedającego Opcje oznacza to, że posiada obowiązek zrealizowania transakcji (sprzedaży lub kupna), jeśli właściciel Opcji postanowi skorzystać z Opcji. 

Sprzedający może przyznać kupującemu Opcję w ramach innej transakcji, takiej jak emisja akcji lub w ramach pracowniczego programu motywacyjnego, w przeciwnym razie kupujący zapłaciłby sprzedającemu premię za tę Opcję. Opcja kupna byłaby zwykle wykonywana tylko wtedy, gdy cena wykonania jest niższa od wartości rynkowej składnika aktywów/instrumentów bazowych, podczas gdy opcja sprzedaży byłaby zwykle wykonywana tylko wtedy, gdy cena wykonania jest wyższa od wartości rynkowej. W przypadku wykonania Opcji kosztem nabywcy nabytego składnika aktywów jest cena wykonania powiększona o ewentualną premię. Gdy data wygaśnięcia opcji mija bez wykonania Opcji, Opcja wygasa, a kupujący przepuści premię na rzecz sprzedającego. W każdym razie premia jest dochodem dla sprzedającego i zwykle stratą kapitałową dla kupującego.

Właściciel Opcji może odsprzedać Opcję osobie trzeciej na rynku wtórnym, w ramach transakcji pozagiełdowej lub na giełdzie Opcji, w zależności od rodzaju Opcji. Cena rynkowa Opcji typu amerykańskiego zwykle jest zbliżona do ceny akcji bazowej, stanowiąc różnicę między ceną rynkową akcji, a ceną wykonania Opcji. Rzeczywista cena rynkowa Opcji może się zmieniać w zależności od wielu czynników, takich jak np. konieczność sprzedaży Opcji przez posiadacza Opcji, gdy zbliża się data wygaśnięcia i nie ma zasobów finansowych do wykonania Opcji, lub kupujący stara się zgromadzić duży pakiet Opcji. Posiadanie Opcji na ogół nie uprawnia posiadacza do jakichkolwiek praw związanych z bazowym aktywem, takich jak prawa głosu lub jakiekolwiek dochody z aktywów bazowych, takie jak dywidenda.

Historyczne zastosowania opcji

Kontrakty podobne do opcji były używane od czasów starożytnych. Pierwszym znanym nabywcą Opcji był starożytny grecki matematyk i filozof Tales z Miletu. Przewidział, że zbiory oliwek w pewnym sezonie będą większe niż zwykle, a poza sezonem nabył prawo do używania kilku tłoczni oliwek następnej wiosny. Kiedy nadeszła wiosna i zbiory oliwek były większe niż oczekiwano, skorzystał ze swoich opcji, a następnie wynajął prasy po znacznie wyższej cenie niż zapłacił za swoją „Opcję”.

Książka Confusion of Confusions z 1688 roku opisuje handel „opsies” na giełdzie w Amsterdamie, wyjaśniając, że „będzie tylko ograniczone ryzyko, podczas gdy zysk może przewyższyć wszystkie twoje wyobrażenia i nadzieje”.

W Londynie, opcje sprzedaży i „odmowy” (call) po raz pierwszy stały się dobrze znanymi instrumentami handlowymi w latach 90. XVII wieku, za panowania Wilhelma i Marii. Przywileje to były Opcje sprzedawane w dziewiętnastowiecznej Ameryce, przy czym zarówno opcje sprzedaży, jak i kupna były oferowane przez wyspecjalizowanych dealerów. Ich cena wykonania została ustalona po zaokrąglonej cenie rynkowej w dniu lub tygodniu zakupu opcji, a data wygaśnięcia przypadała na ogół trzy miesiące po zakupie. Nie były przedmiotem obrotu na rynkach wtórnych.

Na rynku nieruchomości opcje kupna są od dawna wykorzystywane do gromadzenia dużych działek od różnych właścicieli; np. deweloper płaci za prawo do zakupu kilku sąsiednich działek, ale nie jest zobowiązany do zakupu tych działek i może tego nie robić, chyba że może kupić wszystkie działki z całej działki.

W branży filmowej producenci filmowi często kupują prawo – ale nie obowiązek – ekranizacji określonej książki lub scenariusza.

Banki dają potencjalnemu pożyczkobiorcy prawo – ale nie obowiązek – zaciągnięcia pożyczki w określonym czasie.

Wiele Opcji było tradycyjnie włączanych do kontraktów na obligacje. Na przykład wiele obligacji można zamienić na akcje zwykłe według uznania kupującego lub można je wykupić (odkupić) po określonych cenach według opcji emitenta. Kredytobiorcy hipoteczni od dawna mają możliwość wcześniejszej spłaty pożyczki, co odpowiada Opcjom na obligacje płatnym na żądanie.

Dowiedzieliśmy się czym są Opcje oraz poznaliśmy stojące za nimi tło historyczne. Przewidujemy również artykuł, w którym przyjrzymy się różnym strategiom, jakie możemy przyjąć przy kupnie w sprzedaży Opcji.

Materiał powstał dzięki dofinansowaniu z NIW-CRSO w ramach PROO.

Wprowadzenie w rynek FX

Podobno Jan I Luksemburski miał problem z oczami. Problem to mało powiedziane. Był prawie ślepy w wieku 36 lat. Wczesne kalectwo nie pozbawiło go jednak werwy. Owoc jego już drugiego małżeńskiego splotu intensywnie walczył z Anglikami w czarującym Crecy, nad którym chwilowo zawisła mgła wojny. Jako odpowiedzialny władca Czech i Polski, Jan Ślepy również tam był i podobnie do syna chciał wykazać się dzielnością. Kazał więc przywiązać się do swych najdzielniejszych rycerzy, aby ci go doprowadzili do wroga, którego skaleczy mieczem. Czy skaleczył tego nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że znaleziono go martwego, razem z dwójką jego rycerzy i nieszczęsnym koniem – wszystkich splecionych liną. 

Rynek splata cały świat. Nie udałoby się to bez wytworzenia uniwersalnego ekwiwalentu-towaru, który z konieczności musiał zostać zastąpiony przez nominalny symbol, czyli po prostu pieniądz. Każde z państw ustanawia swój symbol pieniądza (dolar, funt, rubel itd.) bądź umawia się na wspólny (np. euro). Z racji historycznego pochodzenia pieniądza, czyli bycia towarem (złoto), podlega takim samym spekulacjom jak każdy inny towar. Tworzy to warunki pod inwestycje i handel walutami, czyli FOREX.

FOREX (skr. FX) czyli Foreign Exchange – jest to pozagiełdowy rynek walut. To oznaczna, że daje możliwość dokonywania bezpośrednik transakcji między stronami, bez udziału ludzkiego pośrednika. Niegdyś dla polskiego inwestora dostępny był wyłącznie model transakcyjny Market Maker. Oznaczało to konieczność otwarcia rachunku u brokera, który zarówno zawierał transakcje, jak i był jedną ze stron w danej operacji. Taki układ zawiera w sobie trudny do pogodzenia z sobą konflikt interesów. Klient jest również skazany na ceny pokazywane na dealing desk brokera. 

Te i inne powody stały się impulsem do utworzenia nowego modelu, z którego Forex jest znany i stanowi jedną z jego głównych zalet, czyli ECN (z ang. Electronic Communication Network), a jeszcze inaczej NDD (z ang. No Dealing Desk). Broker staje się jedynie pośrednikiem w transakcjach, a inwestor ma dostęp do najlepszych ofert kupna/sprzedaży, wystawianych przez dostawców płynności (czyli. jeden z kilkunastu największych na świecie banków). Wyeliminowanie czynnika ludzkiego, który wpływał na wysokość cen, jak i zwiększenie prędkości operacji stanowi niewątpliwy atut.

Co jeszcze stanowi o wyjątkowości Forex?

  • ogromny wolumen obrotu, reprezentujący największą klasę aktywów na świecie, prowadzącą do wysokiej płynności;
  • geograficzne rozproszenie;
  • jego ciągła praca: 24 godziny na dobę z wyjątkiem weekendów, tj. handel od 22:00 GMT w niedzielę (Sydney) do 22:00 GMT w piątek (Nowy Jork);
  • różnorodność czynników wpływających na kursy wymiany;
  • niskie marże względnego zysku w porównaniu z innymi rynkami o stałym dochodzie; i wykorzystanie dźwigni finansowej w celu zwiększenia marż zysku i straty w odniesieniu do wielkości rachunku.

Dźwignia Finansowa aka Lewar – dzięki lewarowi, użytkownik rynku może dysponować dużo większymi środkami niż ma realnie na swoim rachunku. W Europie maksymalny lewar na główne pary walutowe wynosi 30:1 (np. jeśli X z kapitałem inwestycyjnym €1000 to X ma możliwość dysponowaniem €30000). Daje nam to możliwość otworzenia większej transakcji, ale w przypadku ruchów cenowych spadkowych można łatwo doprowadzić do dużych strat.

Jednym z czynników wpływających na spadek cen jest awersja do ryzyka. Jest to generyczny rodzaj zachowania inwestorów na rynku walutowym, kiedy ma miejsce potencjalnie niekorzystne zdarzenie, które może wpłynąć na warunki rynkowe. 

Kupcy niechętni do ryzyka zaczynają likwidować swoje pozycje w ryzykownych aktywach i przenoszą fundusze na mniej ryzykowne aktywa ze względu na niepewność. 

W kontekście rynku walutowego, kupcy likwidują swoje pozycje w różnych walutach, aby zajmować pozycje w bezpiecznych walutach, takich jak dolar amerykański. Czasami wybór ,,bezpiecznej” opcji jest bardziej wyborem opartym na panujących nastrojach niż na podstawie statystyk gospodarczych. Przykładem może być kryzys finansowy z 2008 r. Wartość akcji na świecie spadła, podczas gdy dolar amerykański umocnił się. Stało się to pomimo silnego skupienia się na kryzysie w USA.

Próbując naszych sił na rynku FX początkowo możemy czuć się ślepi i zdezorientowani w jego regułach i sposobach funkcjonowania. Jednak wraz ze wzrostem naszej wiedzy i doświadczenia możemy nauczyć się poruszania się po Forexie. Dokładnie tym zajmiemy się w następnym artykule poświęconym temu tematowi: poznamy konkretne narzędzia inwestycyjne, którymi możemy operować na FX.

Rodzaje umów w najmie

Być może część z Was zastanawia się nad kupnem mieszkania pod najem, być może część posiada już jakąś nieruchomość otrzymaną w spadku, zakupioną czy pozyskaną jakąś inną drogą. Jeśli zdecydowaliście się na najem bądź rozpatrujecie taką możliwość, możecie się słusznie zastanawiać, jakiego rodzaju umowę wybrać dla swoich lokatorów.

Na dzień dzisiejszy mamy do wyboru 3 rodzaje umów, które możemy podpisać z lokatorami. Są to: tradycyjna umowa najmu lokalu mieszkalnego, umowa najmu okazjonalnego oraz umowa najmu instytucjonalnego.

Pierwszy z nich, klasyczna umowa najmu jest najmniej opłacalną dla wynajmującego formą a całkiem atrakcyjną dla najemcy. Jest to jednak wciąż najpopularniejsza forma najmu w Polsce. Czym się ona wyróżnia?

Jest to umowa cywilno-prawna i podlega pod Ustawę o ochronie lokatorów, co wiąże się z pewnymi ograniczeniami dla wynajmującego.

  1. Nie możemy dowolnie podnosić czynszu. Jedynym powodem jego podniesienia może być inflacja, nie oznacza to jednak możliwości podniesienia czynszu w jakimkolwiek stopniu, tylko proporcjonalnie do stopy inflacji, czyli, w dzisiejszych czasach, prawie wcale.
  2. Nie możemy w dowolnym momencie wypowiedzieć umowy. Jedynie w pewnych wyjątkowych sytuacjach, np. niepłacenia czynszu przez lokatora przez kilka miesięcy. Uwaga! Dotyczy to braku wpłat ze strony lokatora; jeśli płaci, nawet niewiele, nie mamy możliwości wypowiedzenia umowy.
  3. Nie możemy przewidzieć w umowie kar za nieprzestrzeganie zasad czy niestosowne zachowanie.
  4. Nie możemy eksmitować lokatora „na bruk”, eksmisja może być procesem bardzo trudnym – jeśli lokator nie będzie chciał dobrowolnie opuścić mieszkania, potrzebujemy wszelkich podstaw formalnych dla wszczęcia procesu i po uprawomocnieniu się wyroku dopiero możemy wszczynać działania faktyczne, przy czym musi istnieć pewność, że lokator nie wyląduje na ulicy.

Części umowy najmu, o których warto pamiętać to:

  1. Kaucja, która zabezpiecza nas na wypadek niepłacenia czynszu bądź jakichkolwiek zniszczeń. Przeważnie jest równa jedno- lub dwumiesięcznej kwocie czynszu łącznie z opłatami, jednak jest to sprawa indywidualna. Warto przewidzieć kaucję w umowie, ponieważ weryfikuje to wypłacalność lokatora i zabezpiecza wynajmującego przed uszczerbkami.
  2. Kwota i tu warto się zatrzymać. W przypadku ryczałtowej formy opodatkowania warto wyszczególnić w umowie różnego rodzaju opłaty, nie wszystkie z nich będą bowiem stanowić podstawę naszego opodatkowania. Jeśli na ten przykład lokator płaci na nasze konto 2000 złotych, to, jeśli nie rozbijemy w umowie tej kwoty na składowe, odprowadzamy podatek od niej. W przypadku ryczałtu 8,5% będzie to 170 złotych miesięcznie. Jeśli jednak wyszczególnimy 200 złotych za media, 400 złotych za administrację, śmieci i wodę, a 1400 złotych czynszu, to wówczas jedynie 1400 złotych stanowi podstawę, a więc płacimy miesięcznie 119 złotych. Wyraźniejszą jest sytuacja, w której lokal podnajmujemy. Wówczas, dajmy na to, te nasze 2000 złotych może się składać z: 1200 złotych dla właściciela oraz wymienionych wcześniej 200 i 400 złotych – w takim wypadku podstawą naszego opodatkowania jest 200 złotych, co daje 17 złotych miesięcznie. Wtenczas w kieszeni zostaje nam 183 złote, podczas gdy w przypadku nierozbicia tej kwoty w umowie, w kieszeni zostawałoby nam 30 złotych – w końcu podstawą naszego opodatkowania byłyby 2000 złotych.
    Uwaga! Podnajmowanie lokalu wymaga zgody właściciela bądź pełnomocnika przewidzianej w umowie podpisanej przezeń z nami.
  3. Sprawa mediów – przeważnie umowa przewiduje przepisanie umów z dostarczycielami mediów na lokatora, wówczas niezależnie od tego, czy ktoś u nas mieszka czy nie mieszka, odpowiedzialność za rozliczenia leży po stronie najemcy.
  4. Określenie czy umowa jest na czas określony czy nieokreślony. Jest to o tyle ważne, że inne przepisy dotyczą umowy na czas określony, inne zaś na czas nieokreślony. Łączy się to choćby z okresem wypowiedzenia umowy.

Kolejnym rodzajem umowy jest umowa najmu okazjonalnego.

Najem okazjonalny został wprowadzony w 2009 roku jest umową notarialną dla osób prywatnych, to znaczy, że możemy z niej skorzystać, jeśli prowadzimy najem prywatny, a nie w ramach działalności. Czym się charakteryzuje?

  1. Umowa jest podpisywana u notariusza, za którego usługi, zgodnie z ustawą, płaci wynajmujący (przeważnie jednorazowo 250-300 zł). Przyszły lokator podaje notariuszowi adres lokalu, do którego, w razie wypowiedzenia naszej umowy, może się przeprowadzić.
  2. Nie podlega Ustawie o ochronie lokatorów.
  3. Możemy dowolnie zmieniać czynsz najmu.
  4. Możemy uwzględnić kary.
  5. Możemy wypowiedzieć umowę w każdej sytuacji przewidzianej umowy.

Ostatnim typem jest wynajem instytucjonalny.

Umowa wynajmu instytucjonalnego jest bardzo podobna do umowy najmu okazjonalnego. Uogólniając różni się tym, że nie jest to opcja dla osób prywatnych, ale dla osób, prowadzących najem w ramach działalności gospodarczej, oprócz tego różni się punkt pierwszy. Jak więc wyglądają główne cechy tego rodzaju umowy?

  1. Umowa jest podpisywana u notariusza, za którego usługi, zgodnie z ustawą, płaci wynajmujący (przeważnie jednorazowo 250-300 zł). W przeciwieństwie do umowy najmu okazjonalnego przyszły lokator nie musi podawać notariuszowi adresu lokalu, do którego, w razie wypowiedzenia naszej umowy, może się przeprowadzić. W praktyce oznacza to, że nie dotyczą nas jakiekolwiek komplikacje związane z takim lokalem (np. jego sprzedaż czy jakikolwiek inny powód niemożności przeprowadzenia się doń lokatora) i w przypadku potrzeby eksmisji, możemy eksmitować go np. do hotelu robotniczego, gdzie po upływie terminu jego pobytu jego dalsze losy nie dotyczą nas już wcale w sensie prawnym.
  2. Nie podlega Ustawie o ochronie lokatorów.
  3. Możemy dowolnie zmieniać czynsz najmu.
  4. Możemy uwzględnić kary.
  5. Możemy wypowiedzieć umowę w każdej sytuacji przewidzianej umowy.

Polecamy zapoznać się dobrze w każdej sytuacji ze wzorem umowy, z którego chcemy skorzystać i edytować naszą umowę zgodnie ze swoimi potrzebami. Zwróćcie uwagę na rodzaj podpisywanej umowy oraz przemyślcie formy opodatkowania, o których pisaliśmy tu. Powyżej, przy okazji omawiania struktury umowy najmu, zwróciliśmy uwagę na ważne zagadnienie podatkowe w przypadku wybrania ryczałtu. Powodzenia!

Materiał powstał dzięki dofinansowaniu z NIW-CRSO w ramach programu PROO.

Nowoczesne rozwiązania w najmie krótkoterminowym jako pomysł na biznes

Wynajem krótkoterminowy jest znany człowiekowi od tysiącleci poczynając od karawanseraj (gospód dla karawan kupieckich) poprzez hospicja, zajazdy, stacje pocztowe aż po hotele i amerykańskie salony a także nowoczesne sposoby odpłatnego udostępniania wynikłe z powszechności Internetu oraz globalizacji.

Wiele osób odchodzi dziś od XX-wiecznej koncepcji anonimowości gościa hotelowego. Mimo że wciąż jest to popularny sposób podróżowania, to powstały platformy, które pozwalają na poznanie gospodarza w zależności od chęci i promują dzielenie przestrzeni połączone z budowaniem relacji bądź dzieleniem doświadczeń gościa i gospodarza. Chyba najpopularniejszym portalem tego typu jest airbnb, gdzie można znaleźć zarówno nocleg jak i lokalne (teraz również online) atrakcje.

Portale pozwalające na podróżowanie poprzez aplikacje czy portal, które stanowią swego rodzaju bazę ofert i są pośrednikiem między gospodarzem a gościem cieszą się popularnością prawdopodobnie głównie ze względu na niezaprzeczalnie szeroki wachlarz ofert nie tylko w danym regionie, ale często na całym świecie, prostotę korzystania oraz, przynajmniej w przypadku airbnb, finansowego zabezpieczenia zapewnianego przez platformę.

Oprócz finansowego zabezpieczenia rozwiązanie, jakim jest stworzenie oferty na którejś z platform, jest swego rodzaju optymalizacją wydatków na reklamę, nie płacimy bowiem za marketing jednorazowo dużej ilości pieniędzy, a jedynie dzielimy się przychodem z platformą, która w zamian oferuje nam dostęp do milionów użytkowników z całego świata. Potem pozostaje tylko zorientować się, według jakiego algorytmu strona nas pozycjonuje.

Ogólnie rzecz ujmując każdy z algorytmów ma za zadanie sortować oferty według najlepszej gościnności, jest to jednak termin relatywny i warto się przyjrzeć, która ze stron jakie czynniki bierze pod uwagę. Dokładne dane na ten temat są poufne, natomiast w sieci da się znaleźć pewne wskazówki od osób, które badają to zagadnienie głębiej. Do wytycznych należą przeważnie między innymi: jakość, ilość i kolejność zdjęć; aktualizacja kalendarza; ilość anulowanych przez gospodarza rezerwacji czy „adekwatność” ceny.

Najpopularniejszymi platformami na rynku są dziś: booking.com, airbnb, Expedia czy, w przypadku podróży na terenie Polski, eholiday.pl. Każda z nich ma nieco inny profil i charakteryzuje się inną gamą możliwości. Airbnb, na przykład, stawia na budowanie społeczności, booking.com na formalny profesjonalizm. Są też pewne ograniczenia, np. eholiday sprowadza się do podróży po Polsce, a Expedia ma jedynie 3 warianty językowe: angielski, hiszpański i chiński uproszczonyl; eholiday dla porównania 4, a airbnb czy booking po kilkadziesiąt.

O czym należy pamiętać?

Oczywiście o regulacjach prawnych i podatkach. Jeśli chcemy legalnie wynajmować część naszej przestrzeni, musimy najpierw sprawdzić, na jakich zasadach możemy to zrobić w danym kraju. Rozważamy napisanie artykułu o różnicach w zasadach wynajmu krótkoterminowego w Polsce i w Niemczech, dajcie znać, czy Was to interesuje, natomiast słowem ciekawostki: w Niemczech niezgodne z prawem jest wynajmowanie przestrzeni, której właścicielem nie jesteśmy, z tego powodu znaczna część ofert dostępnych na rynku jest prowadzona „na czarno”. W Polsce istnieje możliwość przewidzenia w kontrakcie możliwości podnajmu lokalu bądź jego części, co daje nam przepustkę do czerpania korzyści z przestrzeni, która do nas nie należy, bądź zminimalizowania kosztów życia.

Kolejną kwestią jest zagadnienie prowadzenia najmu w ramach działalności gospodarczej lub poza nią. Do roku 2019 zagadnienie to było zupełnie relatywne, gdyż pozostawało niedoprecyzowane prawnie, indywidualne orzeczenia sądów także różniły się w zależności np. od regionu. Od 2019 sądy są raczej zgodne, że podnajmowanie nawet jednego pokoju na doby przy użyciu którejś z wymienionych platform, a więc, jakby nie było, w sposób zorganizowany, wymaga zarejestrowanej działalności gospodarczej.

Co z podatkami?

Inne formy opodatkowania są dostępne dla najmu prowadzonego w ramach działalności (pisaliśmy o tym tu), inne dla najmu prowadzonego poza nią, w tym wypadku jednak interesują nas tylko te pierwsze, mianowicie opodatkowanie na zasadach ogólnych (skala podatkowa: 18% lub 32% dochodu) oraz podatek liniowy (19% dochodu).

Czy warto korzystać z nowoczesnych modeli wynajmu krótkoterminowego?

Jeśli nie mamy bazy klientów, którzy zapełnią nasz kalendarz swoimi pobytami, to raczej tak. Ograniczymy dzięki temu trudne początki (część portali wspiera swoich nowych członków, wyróżniając ich oferty, bądź proponując gospodarzom wprowadzenie specjalnych promocji dla pierwszych gości) oraz zoptymalizujemy wydatki na reklamę.

Oprócz tego warto zwrócić uwagę na oferowane zarówno gospodarzom jak i gościom zabezpieczenie finansowe, co robi między innymi airbnb (do 1 000 000 $). W praktyce minimalizuje to ryzyko niewypłacalności gości w przypadku zniszczeń – jeśli gość nie chce zrekompensować strat, robi to portal zgodnie z przeprowadzonymi z gospodarzem negocjacjami.

Kolejnym z aspektów jest promowanie polityki danego portalu czy bycie częścią społeczności – podróżowanie i przyjmowanie gości przez airbnb daje często możliwość nawiązania nowych znajomości, co może być wartościowe zarówno w kontekście towarzyskim jak i networkingowym.

Czy trzeba się decydować na jeden z portali?

Nie. W tym momencie istnieje wiele synchronizatorów kalendarzy, tj. platform czy aplikacji, które pozwalają na synchronizację kalendarzy z kilku platform w celu uniknięcia zdublowanych rezerwacji – nikt nie chciałby mieć sytuacji, w której goście z Nowego Jorku rezerwują ofertę zarezerwowaną już uprzednio przez gości z Neapolu, taki chaos obniżyłby komfort gości, a w efekcie również nasze statystyki.

Wyłączność może być wyborem, jeśli któryś z portali oferuje uznanie naszej oferty za luksusową, objętą specjalną kategorią, jeśli spełnimy odpowiednie wymagania, w tym zobowiązanie się do wystawienia oferty jedynie na tym portalu. Wówczas, jeśli przynosi nam to wystarczające profity, możemy się takiej wyłączności podjąć.

Niektóre platformy automatycznie zajmują się obsługą księgową gości, dzięki czemu np. na airbnb nie musimy wystawiać gościom rachunków – portal robi to za nas w formie elektronicznej.

Tworzenie ofert na platformie może dawać dużo satysfakcji. Oprócz tego podczas naszej przygody z przyjmowaniem gości część portali motywuje nas i chwali za sukcesy – jest to również wartością dodaną.

Mamy nadzieję, że zagadnienie omówionych przez nas sposobów na najem krótkoterminowy zostało przez nas przedstawione w wystarczającym stopniu, abyście mogli odpowiedzieć sobie na pytanie, czy jest to coś dla Was, a jeśli już się tym zajmujecie, być może dostaliście jakąś wskazówkę. Piszcie, jakie zagadnienia dotyczące najmu są dla Was zajmujące, a postaramy się o nich napisać!

Materiał powstał dzięki dofinansowaniu z NIW-CRSO w ramach PROO.

System emerytalny w Polsce

Wielu z Was jest zapewne sceptycznych wobec systemu emerytalnego w Polsce. Wiele osób w różnym wieku martwi się o swoją przyszłość, choć znaczna część osób młodych myśli o wieku emerytalnym jako czymś niezmiernie odległym, czymś wręcz abstrakcyjnym. Warto się jednak zastanowić zawczasu, jakiego rodzaju „kwiecia wieku” sobie życzymy. Od naszych działań w teraźniejszości zależy, czy będziemy musieli wybierać, jak to się mówi, między jedzeniem a lekami, czy spędzimy te kilkanaście, może dziesiąt lat, odpoczywając i ciesząc się na przykład podróżami czy spełnianiem swoich pasji.

Jeśli wybraliście drugi wariant, warto się przyjrzeć systemowi, który mamy dziś w Polsce oraz zastanowić się, jak jeszcze możemy zabezpieczyć sobie godne życie na starsze lata.

Niektórzy zakładają, że ich dzieci będą w stanie i woli utrzymywać ich, gdy Ci przejdą na emeryturę. Być może część z tych osób ma rację, jednak warto, żeby zastanowiły się, czy one utrzymują swoich rodziców i czy wydaje się realne, żeby ich dzieci przeznaczały każdego miesiąca pewną znaczną kwotę na swoich rodziców. Część osób doradziłaby tu jednak niebycie ciężarem dla swoich dzieci, część sceptyków powiedziałoby natomiast „Umiesz liczyć? Licz na siebie!” Jakichkolwiek konkluzji nie wynosilibyśmy z zagadnienia o utrzymujących dzieciach, na pewno nie zaszkodzi przeanalizować możliwości, które mamy sami.

I filar – ZUS

„Podstawowym” źródłem emerytalnym w Polsce jest emerytura wypłacana ze składek przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Problem z tym filarem jest jednak taki, że wysokość pobieranych składek jest niższa od wysokości wypłacanych emerytur. Co roku ZUS wykazuje większy deficyt (przede wszystkim z powodu demografii). Oprócz tego w związku z tym, że żyjemy coraz dłużej i w coraz lepszym zdrowiu, z czasem coraz mniej podatników będzie miało za zadanie utrzymywanie coraz większej ilości emerytów. Według prognoz ZUS deficyt na rok 2050 (już za 30 lat) wyniesie 129,54 mld zł rocznie.

Przyjrzyjmy się, w jaki sposób ZUS oblicza naszą emeryturę.

ZŚ/ODDŻ=E, gdzie:
ZŚ – Zgromadzone Środki
ODDŻ – Oczekiwana Dalsza Długość Życia
E – Emerytura

Patrząc na ten wzór możemy z łatwością zrozumieć, że im później przechodzimy na emeryturę, tym liczba w mianowniku jest niższa, a więc Emerytura wyższa, liczba w liczniku natomiast z czasem rośnie, więc tym samym również zwiększa ostateczną kwotę.

W 2017 roku przeciętne emerytura wynosiła prawie 50% przeciętnych zarobków (mediana wynagrodzeń na II kwartał 2017 roku: 4 353,55 zł). Według szacunków kwota ta ma spadać w czasie ze względu na demografię. Warto się zastanowić, czy ta kwota jest dla nas wystarczająca.

Mówi się, że warto przewidzieć, że żyć z emerytury przyjdzie nam przez około 20 lat życia (z powodu średniej wieku – jednak większość ludzi dożywa wieku sędziwego i nie ma sensu zakładać, że akurat znajdziemy się w niewielkim procencie, który umrze przedwcześnie).

Gdybyśmy chcieli do swojej emerytury dołożyć na przykład 2000 zł, to możemy to policzyć, zakładając, że przez około 40 lat będziemy odkładać na ostatnie 20 lat życia. Aby co miesiąc wypłacać dodatkowe 2000 zł przez 20 lat, czyli łącznie 480 000 zł przez 240 miesięcy, musielibyśmy odkładać 480 000 zł przez 40 lat, a więc 1000 zł miesięcznie. Pomijamy w tych obliczeniach wszelkie koszta czy stopy zwrotu przy prowadzeniu, na przykład, lokaty.

Jeśli byśmy jednak te pieniądze inwestowali z 5% zyskiem w skali roku, to zaczynając w wieku 25 lat, bylibyśmy w stanie zarobić na te 480 000 zł, odkładając jedynie 314,54 zł miesięcznie. Jeśli zaczęlibyśmy w wieku 35 lat, byłoby to już jednak ok. 576 zł miesięcznie, w wieku 40 lat – 806 i z wiekiem rosłoby coraz intensywniej. Znów prowadzi nas to do konkluzji, że im szybciej zaczniemy, tym łatwiej odłożymy.

II filar – OFE

Nie tyle alternatywą co dodatkiem do I filaru mogą być Otwarte Fundusze Emerytalne, które inwestują posiadane środki w różne instrumenty finansowe i działają w oparciu o ustawę o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych.

Środki z OFE podlegają dziedziczeniu. Jeśli członek OFE nie wskazał konkretnej osoby do dziedziczenia: 50% współmałżonkowi w przypadku wspólnoty majątkowej, kolejne 50% pozostałym spadkobiercom na zasadach przewidzianych w prawie spadkowym.

Odnośnie OFE pojawiły się w 2019 roku plany likwidacyjne. Propozycja przewiduje przeniesienie oszczędności do ZUS lub do IKE (o którym niżej). Wybór przeniesienia ich do IKE ma wiązać się jednak z 15-procentową opłatą.

III filar – nieopisane wyżej dobrowolne formy oszczędzania na emeryturę:

PPE (Pracowniczy program emerytalny) – pracodawca odkłada składkę w wysokości 7% wynagrodzenia na pracownika. Kwota ta jest zwolniona z podatku belki i podlega dziedziczeniu. Jedynie podatek dochodowy musi zostać odprowadzony przez podatnika – 18% lub 32% – w praktyce na każde 100 złotych zapłaconego przez nas podatku przypada nam w przypadku niższego progu podatkowego 555,55 zł, w przypadku wyższego – 312,50 zł. W oczywisty sposób jest to korzystne, ponieważ różnica między 555,55 zł czy 312,50 zł a 100 zł jest naszym czystym zyskiem. Nie każda jednak firma oferuje taki program dla swoich pracowników.

Dlatego kolejną możliwością jest indywidualne odkładanie środków w ramach III filaru.

Jednym z nich jest IKE (Indywidualne Konta Emerytalne), które również są zwolnione z podatku belki, a pozwalają w ramach swojej oferty na inwestowanie w różnego rodzaju produkty finansowe. Warunkiem zwolnienia z podatku belki jest odkładanie w IKE do 60. r.ż. – w praktyce nie jest to ryzyko, ponieważ przy inwestycjach poza IKE i tak ten podatek byśmy płacili.

Limit miesięcznej składki w IKE to około 1 306,75 zł miesięcznie. W założeniu, że w wieku 25 lat zaczęlibyśmy odkładać z IKE i wpłacalibyśmy tego rzędu maksymalne składki przez 40 lat, to przy 5-procentowym zysku w skali roku wpłacona przez nas kwota (łącznie 626 880 zł) zarobiłaby na nas 1 374 406,42 zł. Przy zwolnieniu z podatku belki w ramach IKE jesteśmy 19% podatku do przodu.

Podobnym do IKE narzędziem jest IKZE (Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego). Znacznymi różnicami są:
– brak możliwości inwestowania w Detaliczne Obligacje Skarbu Państwa,
– odkładanie do 65. r. ż.
– odliczanie kwoty składek od naszego dochodu,
– możliwość wypłacania pieniędzy co roku,
w przypadku wypłacenia środków przed 65. r. ż. zarówno kwota zainwestowana jak i kwota wypłaconego zysku są obciążone podatkiem dochodowym (co z jednej strony grozi utratą kapitału, z drugiej może powstrzymywać przed wypłaceniem środków „przedwcześnie”),
– limity składek wynoszą około 522,70 zł miesięcznie.

W związku z powyższym, jeśli przez 40 lat miesięcznie odkładalibyśmy maksymalną kwotę, po tym czasie przy sumie wpłat 250 896 zł przy 5-procentowym zysku w skali roku zyskalibyśmy 550 078,28 zł, co dałoby nam dodatkowe 3003,65 zł miesięcznie emerytury. Oprócz tego zarobilibyśmy na ulgach podatkowych:
– w przypadku 18-procentowego progu podatkowego: 6 272,40 zł * 18% = 1 129,032 zł rocznie, czyli łącznie 45 161,28 zł,
– w przypadku 32-procentowego progu podatkowego: 6 272,40 zł * 32% = 2 007,168 zł rocznie, czyli łącznie 80 286,72 zł.

Każda wypłata z IKZE będzie jednak obciążona zryczałtowanym podatkiem 10%, nie jest to jednak problematyczne, bo znów omijamy podatek belki w wysokości 19%.

Oprócz powyższych oczywiście każdy może inwestować w nieruchomości, prowadzić intratną działalność czy stworzyć sobie inne źródło zysku. Jednak powyższe propozycje dają stabilną i jednocześnie intratną możliwość zapewnienia sobie bytu w przyszłości.

Na co więc się zdecydować?

Na pewno, jeśli chcecie zdecydować się na inwestowanie w emeryturę, w pierwszej kolejności przystąpcie do PPE, jeśli istnieje taka możliwość, ewentualnie opowiedzcie o tym programie swojemu pracodawcy, być może będzie skłonny się nań zdecydować. Po drugie otwórzcie IKE, a jeśli możecie, także IKZE. Dzięki możliwości ustawienia stałego zlecenia przelewów w banku będziecie mieli czas na inne inwestycje czy po prostu na życie, dzięki czemu temat emerytury przestanie być dla Was tematem problematycznym.

Materiał powstał dzięki dofinansowaniu z NIW-CRSO w ramach PROO.

Jak wziąć kredyt będąc osobą fizyczną?

Części z nas w którymś momencie może być potrzebna większa ilość pieniędzy. Co prawda z finansowego punktu widzenia kredyt, jeśli nie jest brany pod intratne inwestycje, jest raczej ostatecznością. Warto wziąć oczywiście najtańszy kredyt, natomiast poniżej postaramy się opisać, jak znaleźć i wybrać najlepszą ofertę i na co zwrócić uwagę.

Na rynku oprócz banków istnieją instytucje oferujące szybkie pożyczki, tzw. skoki, kredyty w bankach są jednak tańsze i regulowane przez ustawę o kredycie konsumenckim, podczas gdy skoki podlegają kodeksowi cywilnemu. Skoki mogą być jednak jedynym wyborem dla osób, które mają komornika bądź małą zdolność kredytową czy złą historię kredytową. Oprocentowanie w tych instytucjach jest jednak wysokie (od kilkudziesięciu do nawet 200%) . Oprócz tego istnieją w nich pewne ograniczenia co do wysokości i okresu kredytowania.

W którym z banku brać kredyt?

Rzeczywiste oferty często różnią się od tych widniejących w Internecie. Aby wiedzieć, jaką ofertę bank jest w stanie dla nas wystosować, tj. poznać wysokość raty, oprocentowanie rzeczywiste, koszta kredytu, należy złożyć zapytanie do Biura Informacji Kredytowej (BIK). Zapytania takie są widoczne i brane pod uwagę przez analityka kredytowego. Duża ilość takich zapytań może być dla banku przesłanką do zachowania ostrożności – osoba wysyłająca wiele takich zapytań może chcieć wziąć kredyt w kilku bankach na raz. W związku z tym zaleca się ograniczenie wysyłania takich zapytań do 3 razy w miesiącu (banki widzą wpisy z ostatnich 12 miesięcy, często jednak biorą pod uwagę tylko ostatnie 30 dni).

W kolejnym kroku warto udać się do doradcy finansowego, który przeważnie jest również pośrednikiem kredytowym. Dzięki kontaktom i dostępowi do ofert wielu banków jest nam w stanie wskazać najkorzystniejszą ofertę. Warto jednak, by była to osoba zaufana, ponieważ przeciętny pośrednik kredytowy wybierze ofertę, z której otrzymuje największą prowizję, niekoniecznie tę najbardziej intratną dla nas. Jeśli nie mamy zaufanego doradcy finansowego, warto skorzystać z porównywarek internetowych – warto znaleźć porównywarkę pokazującą wiele interesujących nas parametrów oraz mieć pewien margines niepewności, biorąc pod uwagę fakt, że niektóre porównywarki mogą być opłacane przez banki, aby te plasowały się na wyższych pozycjach. Oprócz tego tak, jak pisaliśmy wcześniej, ostateczna oferta może się różnić od tej w Internecie ze względu na profil ryzyka, do którego bank nas zakwalifikuje.

Zanim udamy się do banku możemy sprawdzić na własną rękę swoją historię kredytową, logując się na stronie www.bik.pl. W tym celu należy wysłać skan dowodu osobistego w celu weryfikacji. Konto możemy założyć darmowe bądź wybrać któryś z pakietów. W przypadku pakietu „na próbę” w ciągu 60 dni możemy pobrać raport BIK za darmo, po upływie tego czasu będziemy musieli zapłacić 39 złotych. Raport zawiera punktową ocenę naszej historii kredytowej a także graficzną do 5 gwiazdek. Dodatkowo znajduje się w nim informacja, czy widniejemy na liście dłużników (jeśli bank nie poinformował BIK-u o spłaconych przez nas należnościach, możemy wystąpić do banku z wnioskiem o korektę). Co ciekawe dla analityków lepszą sytuacją jest taka, w której mamy już historię spłaconych przez nas w terminie kredytów, niż kiedy nasza historia jest pusta. W łatwy sposób możemy sobie taką historię stworzyć np. spłacając kredyt na karcie kredytowej, bądź kredyt 0% np. na sprzęt RTV/AGD.

Spośród wyselekcjonowanych banków warto wybrać 3 z najatrakcyjniejszymi ofertami. Jeśli chcemy wybrać więcej, nie obniżając wartości naszej historii kredytowej, możemy poprosić naszego doradcę, aby obliczyli naszą zdolność i przedstawili nam ofertę bez wprowadzania wniosku z zapytaniem o BIK do systemu. Na tej podstawie możemy wyłonić kilka banków, których oferty są dla nas najlepsze, a ostatecznie wybrać 3 faworytów.

Mając te oferty możemy przejść do ich porównania pod kątem:
– RRSO (rzeczywista roczna stopa oprocentowania),
– wysokość raty,
– całkowity koszt kredytu,
– całkowita kwota do spłaty,
– dodatkowe opłaty nieuwzględnione w formularzu (mogą być zawarte w umowie bądź tabeli opłat i prowizji.

Warto zwrócić uwagę na to, czy bank nie wiąże naszej oferty z dodatkowymi ubezpieczeniami, a jeśli tak, to czy jesteśmy w stanie od tych, którymi nie jesteśmy zainteresowani, odstąpić bez konsekwencji wpływających negatywnie na wystosowaną dla nas ofertę – pozwoli to uniknąć dodatkowych kosztów.

Warto zastanawiać się, czy jesteśmy w stanie budować aktywa, które pozwolą nam uniknąć brania kredytu, jednocześnie w niektórych sytuacjach zastrzyk dodatkowych pieniędzy może być potrzebny np. na inwestycje. Mamy nadzieję, że procedury brania kredytu są dla Was nieco bardziej przejrzyste. Pamiętajcie o dokładnym czytaniu umów i wszelkich załączników. Jeśli temat kredytów jest dla Was interesujący i chcielibyście przeczytać o jakimś zagadnieniu z nim związanym, piszcie do nas!

Materiał powstał dzięki dofinansowaniu z NIW-CRSO w ramach PROO.

O czym pomyśleć przed założeniem jednoosobowej działalności gospodarczej?

Wielu z Was myśli zapewne o założeniu któregoś dnia własnej działalności gospodarczej. Czasem strach przed nieznanym, brak wiedzy o tym, jak zacząć wiążą nam ręce i zwlekamy, pracując na etacie czy parając się rzeczami, które nie zawsze są dla nas perspektywiczne i satysfakcjonujące. Wielu przedsiębiorców zapytanych o to, co zmieniliby w historii swojej kariery, odpowiedzieli, że zaczęliby wcześniej.

W związku z powyższym zdecydowaliśmy się przygotować dla Was krótki przegląd zagadnień strategicznych, którym warto się przyjrzeć przed założeniem działalności, oraz formalności, których należy dopełnić przy jej zakładaniu.

Warto zwrócić uwagę na to, że procedury założenia działalności gospodarczej zostały uproszczone i ograniczone do minimum w porównaniu do tego, jak wyglądało to jeszcze kilka lat temu. W tym momencie możemy założyć działalność w ciągu jednego dnia, nawet nie wychodząc z domu, wszelkie dokumenty można złożyć drogą elektroniczną. Co ciekawe nie musimy zakładać działalności sami, możemy zlecić tę czynność komuś.

Dużym ułatwieniem dla rozpoczynających przedsiębiorców może być wprowadzenie działalności nierejestrowanej. Dziś przedsiębiorca, który nie prowadził w ciągu ostatnich 60 miesięcy działalności i dopiero ją zakłada może prowadzić działalność nierejestrowaną, dopóki jego miesięczne przychody nie przekraczają 50 % kwoty płacy minimalnej. W przypadku przekroczenia tej kwoty przedsiębiorca ma na założenie działalności gospodarczej 7 dni od zakończenia miesiąca, w którym kwota ta została przekroczona.

Zarówno w takim przypadku jak i w przypadku, gdy chcemy, aby nasza działalność była zarejestrowana od początku jako jednoosobowa działalność gospodarcza, warto zwrócić uwagę na następujące aspekty:

1. Jakie usługi chcemy świadczyć?

Warto przed rozpoczęciem działalność przeanalizować dokładnie zamierzony zasięg świadczonych przez nas usług. Przy rejestrowaniu musimy wyszczególnić kody pkd (każdy kod oznacza daną usługę), które opisują naszą działalność. Mamy w tym dużą dowolność, w zakresie naszej działalności mogą się mieścić usługi zupełnie różnego rodzaju. Mówi się, że najlepiej opisywać działalność punktami pkd szerzej (wpisywać ich nieco więcej niż to konieczne), natomiast na pewno warto wpisywać je z baczeniem na to, że niektóre rodzaje usług wymagają specjalnych uprawnień.

2. W jakiej formie chcemy odprowadzać podatek dochodowy?

O formach opodatkowania działalności pisaliśmy tutaj. Podstawowymi różnicami między opodatkowaniem skalą podatkową, podatkiem liniowym, ryczałtem od dochodów ewidencjonowanych i kartą podatkową jest to, że odliczanie kosztów możliwe jest tylko na zasadach ogólnych (skali podatkowej) oraz przy podatku liniowym, nie jest zaś możliwe na ryczałcie, oznacza to również, że podstawą opodatkowania w dwóch pierwszych przypadkach jest dochód (przychód minus koszta), natomiast dla ryczałtu będzie to przychód. Oprócz tego przy skali liniowej dostępne jest rozliczenie z małżonkiem oraz różnorakie ulgi. Warto w związku z powyższym przeanalizować przyszłe koszta oraz ewentualne ulgi czy ułatwienia, z których chcielibyśmy skorzystać, po takim bilansie możemy określić, która forma będzie dla nas odpowiednia.

3. Czy chcemy/możemy/musimy płacić VAT?

Część usług jest zwolnionych z obowiązku odprowadzania podatku VAT, jednocześnie, jeśli zamierzamy świadczyć usługi przedsiębiorstwom, może być to przydatne, sam podatek VAT może być niwelowany przez koszta, które nasza firma ponosi, w związku z czym warto przeanalizować, czy musimy, możemy, chcemy być płatnikami VAT-u. Więcej o podatku VAT napisaliśmy w artykule o podatku VAT.

4. Jakiej wysokości składki ZUS musimy płacić?

Mały ZUS (preferencyjny ZUS) przypada osobom, które zakładają działalność gospodarczą, nie prowadziły działalności przez ostatnie 60 miesięcy i nie prowadzą jej na rzecz byłego lub obecnego pracodawcy (z tytułu umowy o pracę), problem pojawia się, jeśli w działalności mielibyśmy świadczyć te same usługi co w przypadku umowy o pracę; jeśli w działalności świadczymy innego rodzaju usługi niż w umowie o pracę, problem ten nas nie dotyczy. W przypadku umowy zlecenia, na przykład, również nie mamy tego problemu – nie ma tu mowy o pracodawcy.

5. Jakie dokumenty musimy dostarczyć?

Dokumenty, o które musimy zadbać to: CEIDG, VAT R, ZUS ZUA/ZZA (jeśli mamy umowę o pracę z przynajmniej minimalną pensją, wówczas płacimy tylko składki za ubezpieczenie zdrowotne).

6. Czy jesteśmy obywatelami UE bądź mamy kartę polaka?

Obywatel UE zakłada działalność gospodarczą na takich zasadach jak Polacy, osoby spoza raczej nie będą mogły założyć jednoosobowej działalności gospodarczej, lepszym wyborem w ich przypadku będzie spółka np. spółka z o. o. (Istnieje szereg wyłączeń w tej sprawie, między innymi wobec osób z kartą polaka – osoby te mogą założyć działalność na tych samych zasadach, co obywatele RP.). Spółce z o. o. poświęciliśmy artykuł o spółce z ograniczoną odpowiedzialnością oraz o organach spółki z o. o.

Mamy nadzieję, że założenie działalności gospodarczej nie będzie napawać Was strachem i odniesiecie sukcesy w sektorach, które Was interesują. Zachęcamy Was do przeczytania o różnych formach działalności gospodarczej tutaj.

Materiał powstał dzięki dofinansowaniu z NIW-CRSO w ramach PROO.

Program pomocy dla dużych przedsiębiorstw i poprawki w tarczy antykryzysowej 4.0

11. czerwca Komisja Europejska zatwierdziła ostatni element tarczy antykryzysowej, który stanowi wsparcie dla dużych firm wynoszące 7,5 mld zł. 18. czerwca zakończyło się 12. posiedzenie senatu, na którym Izba rozpatrzyła 10 ustaw, wśród których do 7 wprowadziła poprawki, w tym ustawa o tzw. tarczy antykryzysowej 4.0, do której wprowadzono 126 poprawek.

Program finansowania dużych firm ma polegać na pomocy w formie instrumentów służących dokapitalizowaniu, zwłaszcza w formie instrumentów kapitałowych poprzez nabycie akcji zwykłych i uprzywilejowanych w spółkach publicznych i prywatnych, a także hybrydowych instrumentów kapitałowych jak obligacje zamienne czy pożyczki.

Kto będzie mógł skorzystać z tarczy finansowej dla dużych firm?

Przedsiębiorstwa:
– które zatrudniają więcej niż 249 osób lub
– których obrót jest wyższy niż 50 mln euro, a ich suma bilansowa wyższa niż 43 mln euro.

Dodatkowo średnie przedsiębiorstwa, które:
– zatrudniają powyżej 150 pracowników i
– ich obrót przekracza 100 mln zł,
skorzystały z tarczy dedykowanych małym i średnim firmom.

Firmy, które spełniają powyższe wymogi i wykazały spadek przychodów w wyniku pandemii, zostaną wpisane na listę rankingową, następnie po analizie zostaną podjęte decyzje inwestycyjne, a po podpisaniu umowy zostaną wypłacone środki.

Wsparcie dla dużych firm to składowa projektu antykryzysowego. Do samej ustawy znanej pod nazwą tarczy antykryzysowej Izba podczas 12. posiedzenia senatu wprowadziła 126 poprawek obejmujących między innymi następujące:

Za dopłaty do oprocentowania kredytów bankowych ma być odpowiedzialny Bank Gospodarstwa Krajowego. Dopłaty mają mieć zastosowanie jedynie do kredytów, co do których nie stwierdzono zaległości w spłacie.

Samorządy mają według projektu ustawy mają być zwolnione z tzw. janosikowego w miesiącach, w których w porównaniu do roku 2019 są stratne przynajmniej o 20%, przy czym do dochodów nie mają się zaliczać skutki finansowe wynikające z udzielania ulg podatkowych i ulg w spłacie zobowiązań podatkowych w oparciu o przepisy szczególne wydanych w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego, stanu epidemii tudzież stanu klęski żywiołowej.

Pewne odliczenia podatkowe mają być przewidziane dla podatników, którzy wspierają podmioty wykonujące działalność leczniczą, Agencję Rezerw Materiałowych oraz Centralną Bazę Rezerw Sanitarno-Przeciwepidemicznych ze względu na epidemię COVID-19, jeśli darowizny przekazane były przy udziale organizacji pożytku publicznego.

Przewidziane zostały również wypłaty ze środków Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych środków mających na celu dofinansowanie wynagradzania pracowników objętych przestojem ekonomicznym czy obniżeniem wymiaru czasu pracy w związku z epidemią. Ma mieć to bezpośrednio wspierający wpływ na instytucje kultury.

Również pracownicze plany kapitałowe w jednostkach samorządu terytorialnego mają mieć przesunięty o rok termin wprowadzenia.

Ze względu na pilne zapotrzebowanie środki Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych poświęcone ochronie miejsc pracy mają być w pierwszej kolejności udzielone szybko, dopiero na drugim planie ma się znaleźć badanie prawidłowości ich wydatkowania i ma być rozłożone w czasie.

Pojawiły się również poprawki dotyczące „ochrony polskich firm przed wrogim przejęciem„.

Limity odprawy, odszkodowania czy innego świadczenia wypłacanego w zw. z rozwiązaniem stosunku pracy na podstawie art.15gd specustawy COVID-19 mają nie mieć zastosowania wobec osób powyżej 65 roku życia oraz tych, którzy przechodzą na emeryturę w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii.

Doprecyzowana ma zostać również definicja powierzchni handlowej powyżej 2000m2 w art. 15ze specustawy COVID-19, by jednoznacznie obejmowała lokale usługowe, w tym gastronomiczne. Poprawka ma wejść w życie z mocą wsteczną od dnia 31 marca 2020 r.

Kolejna zmiana ma dotyczyć przesyłek, które miałyby nie zostawać odesłane do nadawcy w przypadku, jeśli ten przebywa na kwarantannie, a żeby podejmowane były po czasie zakończenia rzeczonej kwarantanny próby ponownego jej dostarczenia.

Składanie wniosków o zawieszenie wykonania umowy kredytowej miałoby być wykonywane do 30.09.2020 r.

Wykreślone mają być przepisy zmieniające ustawy z przepisów Kodeksu Wykroczeń, Kodeksu karnego, Kodeksu postępowania karnego, Prawa o ustroju sądów powszechnych, Kodeksu postępowania cywilnego i Prawa budowlanego, gdyż wg Senatu zmiany te nie powinny następować w trybie Tarczy 4.0.

Uregulowane mają zostać również niektóre nieścisłości, które wzbudziły zastrzeżenia Izby.

Mamy nadzieję, że projekt tarczy antykryzysowej pomoże w możliwym stopniu wymagającym tego szczeblom gospodarki i że Wasze przedsięwzięcia będą odnosić sukcesy mimo wszelkich przeciwności.

Materiał powstał dzięki dofinansowaniu z NIW-CRSO w ramach PROO.

Łańcuchy dostaw

Każdy przedsiębiorca, który zajmuje się sprzedażą towarów, zwłaszcza jeśli prowadzi większą działalność (choć każdemu warto się przyjrzeć), prędzej czy później będzie musiał zastanowić się nad łańcuchem dostaw lub zatrudnieniem osoby odpowiedzialnej za logistykę.

Łańcuch dostaw jest terminem obejmującym całkowitą drogę od pozyskania surowców aż po dostarczenie klientowi gotowego produktu. Pojawił się w drugiej połowie XX wieku w odpowiedzi na częste konflikty interesów pomiędzy poszczególnymi szczeblami transportu towarów i unikanie ponoszenia przez nie zwiększonych kosztów kosztem innych szczebli.

W łańcuchu dostaw przedsiębiorstwa współpracują ze sobą poprzez integrację działań, pozostają jednak niezależne w sensie prawnym.

Według Martina Christophera zarządzanie łańcuchem dostaw dąży poprzez zarządzanie stosunkami z dostawcami, odbiorcami i klientami do dostarczania klientowi najwyższej jakości produktu przy możliwie najniższych kosztach.

Głównymi elementami łańcucha dostaw są:
– firma,
– jej dostawcy,
– jej klienci.
w rozbudowanych łańcuchach dostaw występują ponadto:
– dostawcy znajdujący się na początku łańcucha nazywani dostawcami dostawców,
– klienci znajdujący się na jego końcu zwani klientami klientów,
– firmy świadczące usługi firmom objętym łańcuchem (zapewniające obsługę logistyki, finansów, marketingu czy IT)

Jednostki zajmujące się w łańcuchu dostaw produkcją i transportem produktów, kierują się dwoma priorytetami:
– niskim kosztem działalności przy jednoczesnym
– możliwie szybkim obrocie zapasami.

W związku z dążeniem do zaspokojenia powyższych potrzeb w jak najwyższym stopniu i zadbanie o interesy jak największej ilości współpracujących w łańcuchu jednostek podstawową zasadą jest dobra komunikacja i sprawny przepływ informacji pomiędzy poszczególnymi szczeblami łańcucha. Dobrze zarządzany łańcuch dostaw nazywany jest zrównoważonym łańcuchem dostaw i obejmuje cały cykl życia produktu, tworzy wartości dla interesariuszy, gwarantując przy tym komercyjny sukces i dbając o dobrobyt społeczny i środowisko.

Zarządzanie łańcuchem dostaw powinno zawierać określone elementy. Nie powinno wśród nich zabraknąć:
– lokalizowania zakładów produkcyjnych i składów,
– działalności transportowej,
– magazynowania i czynności manipulacyjnych,
– kształtowania i kontroli zapasów,
– gromadzenia, przetwarzania i przekazywania informacji, towarzyszących przepływowi produktów,
– współpracy z marketingiem w związku z obsługą klientów,
– gospodarowania odpadami takimi jak np. opakowania.

Metody i narzędzia wykorzystywane w zarządzaniu łańcuchem dostaw:
– LM (Lean management) – zarządzanie wyszczuplające
– QR (Quick Response) – szybka reakcja
– AM (Agile Management) – zarządzanie elastyczne
– TQM (Total Quality Management) – kompleksowe zarządzanie jakością
– BPR (Business Proces Reengineering) – przeprojektowanie procesu biznesowego
– TBM (Time Based Management) – zarządzanie czasem
– Six Sigma ECR (Efficient Consumer Response) – efektowne obsługa w łańcuchach dostaw klienta
– JiT (Just in time) – dokładnie na czas
– SCOR- (Supply Chain Operation Reference-Model) – model referencyjny łańcucha dostaw
– VMI (Vendor Management Inventory) – zarządzanie zapasami przez dostawcę

Idąc za autorytetem Martina Christophera wyróżnić możemy następujące korzyści wynikające z zastosowania łańcuchów dostaw w przedsiębiorstwie:
– pozyskiwanie cennych informacji dzięki zastosowaniu współczesnych systemów SCM zbierających, przetwarzających i udostępniających gotowe informacje na rynek,
– szybkie reagowanie dzięki sprawnemu przepływowi informacji dot. zmian w łańcuchu i poza nim,
– oszczędność zawdzięczana skuteczniejszemu planowaniu zaopatrzenia, produkcji, dystrybucji na drodze ich synchronizacji,
– zmniejszenie zapasów, a co za tym idzie potrzebnej do magazynowania przestrzeni, m.in. dzięki metodzie JiT tj. zsynchronizowaniu produkcyjnych planów z niewielkimi dostawami.

Wśród faz w procesie łańcucha dostaw wyróżniamy:
– rozwój,
– produkcję,
– sprzedaż,
– serwis,
– zaopatrzenie,
– dystrybucję,
– zarządzanie zasobami,
– działania wspierające.

Od menedżera ds. logistyki i łańcuchów dostaw wymaga się przeważnie:
– formułowania strategii,
– prowadzenia analiz finansowych i operacyjnych,
– kompetencji komunikacyjnych,
– skutecznego zarządzania.

Podstawowe zasady zarządzania tradycyjnym łańcuchem dostaw za organizacją APICS (American Production and Inventory Control Society) to:
– szybkość działania – dotyczy zadań realizowanych od momentu otrzymania zamówienia do uzyskania środków finansowych za dostarczone klientom towary, co wymaga przede wszystkim zapewnienia odpowiedniej infrastruktury,
– harmonizacja działań kolejnych ogniw w łańcuchu – umożliwia obniżenie poziomu zapasów i tym samym zmniejszenie kosztów,
– zapewnienie przepływu informacji między współpracującymi jednostkami w odpowiedniej formie, miejscu i czasie – dotyczy w szczególności zgłaszanego przez klientów zapotrzebowania na produkty gotowe, zapewnienia odpowiednich zapasów surowców, materiałów i półproduktów w poszczególnych jednostkach, określenia wymaganego okresu realizacji zamówienia, zapewnienia przepływów środków finansowych potrzebnych do zabezpieczenia zapasów w poszczególnych jednostkach,
– poznanie i zrozumienie oczekiwanych wyników współpracy – dotyczy w szczególności uzgodnień partnerów dotyczących przewidywanych wyników w kontekście całego łańcucha oraz zastosowania właściwych wskaźników osiągnięć,
– tworzenie wartości dla interesariuszy – dotyczy konieczności rozpoznania i uwzględnienia oczekiwań wszystkich interesariuszy będących częścią łańcucha.

Obok tradycyjnego łańcucha dostaw wyróżniamy zielony łańcuch dostaw kierujący się w swoich podstawach pozytywnym oddziaływaniem na środowisko.
Różnice między tradycyjnym a zielonym łańcuchem dostaw za prof. Jarosławem Witkowskim i dr Agnieszką Pisarek z katowickiego Uniwersytetu Ekonomicznego przestawiają się następująco:

Różnice między zielonym i tradycyjnym łańcuchem dostaw

Oprócz łańcucha dostaw występują pojęcia łańcucha logistycznego (traktującego o przepływach fizycznych na poziomie operacyjnym, m.in. zarządzania podażą) oraz łańcucha wartości (traktującego o przepływie informacyjnym na poziomie strategicznym, m.in. kwestii tworzenia popytu, idei, koncepcji i komunikacji).

Mamy nadzieję, że skorzystacie z wiedzy o łańcuchach dostaw i usprawni ona działalność Waszą lub Waszych partnerów tudzież przełożonych. Jeśli interesują Was również łańcuch wartości oraz łańcuch logistyczny, dajcie nam znać, a postaramy się napisać również o nich!

Materiał powstał dzięki dofinansowaniu z NIW-CRSO w ramach PROO.

Księgowość pełna a uproszczona

Obowiązek prowadzenia księgowości dotyczy każdego, kto prowadzi działalność gospodarczą. Księgowość możemy prowadzić w formie pełnej lub uproszczonej. Zależy to od obrotu i formy działalności gospodarczej. Kto, w jakiej formie działalności jaki sposób może wybrać opisaliśmy w naszym artykule o formach działalności gospodarczej, w dzisiejszym artykule pokrótce o tym przypomnimy, natomiast skupimy się na tym, co właściwie wchodzi w pojęcia księgowości pełnej i wspomnimy o formach księgowości uproszczonej.

Księgowość handlowa, tzw. pełna wymaga prowadzenia ksiąg rachunkowych i jest najbardziej skomplikowaną formą prowadzenia księgowości, zabiera najwięcej czasu, jest jednak najbardziej przejrzystą i pełną formą ewidencji. Na księgi rachunkowe składają się opisane (podkreślone i zapisane pogrubioną czcionką) poniżej główne elementy:

Każde przedsiębiorstwo posiada zakładowy plan kont. Księguje się w nim operacje finansowe. Plan taki składa się z księgi głównej – kont syntetycznych oraz ksiąg pomocniczych – kont analitycznych, które pomagają uszczegółowić zapisy na koncie syntetycznym. Konto to urządzenie ewidencyjne pozwalające na ujęcie i uszeregowanie wszystkich operacji finansowych.

Do prowadzenia ksiąg rachunkowych służy inwentarz, który stanowi wykaz aktywów i pasywów danego podmiotu. Aktywa to majątek przedsiębiorstwa (środki trwałe, towary, należności, gotówka w kasie, środki pieniężne na rachunkach bankowych itd.), a pasywa to kapitał, którym jednostka sfinansowała posiadany majątek (informacja o źródłach finansowania majątku wykazanego w aktywach.

Dziennik służy chronologicznemu przedstawieniu zdarzeń (operacji gospodarczych) występujących w danym okresie sprawozdawczym. Dziennik może być też prowadzony w sposób elektroniczny. Niezależnie jednak od formy musi być jednoznacznie powiązywalny ze sprawdzonymi i zatwierdzonymi dowodami księgowymi tzn. zapisami operacji gospodarczych w księgach rachunkowych. Dowody księgowe mogą dotyczyć między innymi obrotu materiałowego, np. Fa (faktury) – z zewnętrznych; PW (przychodu wewnętrznego), RW (rozchodu wewnętrznego) – z wewnętrznych; obrotu gotówkowego, np.: KP („kasa przyjęła”), KW („kasa wydała”), RK (raportu kasowego), czy obrotu bezgotówkowego np. WB (wyciągu bankowego) oraz innych.

Księgi rachunkowe zawierają poza tym zestawienia obrotów i sald kont księgi głównej oraz kont ksiąg pomocniczych.

Do prowadzenia pełnej księgowości prawo ma każdy zarejestrowany przedsiębiorca, natomiast dla niektórych jest ona obowiązkowa. Do tej grupy wliczyć należy:
– dowolnego przedsiębiorcę o obrocie powyżej 2 000 000 euro rocznie,
– spółki kapitałowe,
– spółki komandytowe i komandytowo-akcyjne

Obok pełnej księgowości część przedsiębiorców może wybrać księgowość uproszczoną. Możemy wyróżnić tu: Ryczałt od przychodów ewidencjonowanych, kartę ryczałtową oraz prowadzenie księgi przychodów i rozchodów (KPiR).

O ryczałcie możecie przeczytać w naszym artykule o różnych formach opodatkowania, natomiast słowem o trzecim wariancie:

W księdze przychodów i rozchodów (KPiR) ewidencjonuje się na bieżąco wszelkie operacje gospodarcze (przychody; koszta zakupów oraz koszty uboczne z nimi związane; wydatki, w tym wynagrodzenia) w księgowości pojedynczej, tj. poprzez pojedyncze zapisywanie ich w księdze po dokonaniu transakcji.

Księga przychodów i rozchodów winna być założona 1. stycznia roku podatkowego lub na dzień rozpoczęcia działalności gospodarczej

Z KPiR skorzystać mogą:
– osoby fizyczne prowadzące pozarolniczą działalność gospodarczą, które jako formę opodatkowania wybrały skalę podatkową lub opodatkowanie liniowe,
– spółki cywilne osób fizycznych, spółki jawne osób fizycznych oraz spółki partnerskie.

Księga przychodów i rozchodów może być prowadzona również w formie elektronicznej, jeśli spełnia następujące warunki:
– dokładna instrukcja do programu, w którym jest prowadzona, została szczegółowo określona na piśmie,
– stosowany do jej prowadzenia program pozwala na bezzwłoczny wgląd w treść zapisów i pozwala na ich wydrukowanie w kolejności chronologicznej, zgodnie ze wzorem księgi,
– dane z niej mają być zapisywane na nośnikach w sposób chroniący je przed zniszczeniem, zniekształceniem, modyfikacją w sposób nieuprawniony i przetwarzania niezgodnie z ustalonymi zasadami.

Tak jak księgowość pełną trudno przedsiębiorcy prowadzić samemu, tak z księgowością uproszczoną jest to o tyle łatwe, że wiele stron oferuje usługę elektronicznego prowadzenia KPiR, a w przypadku ryczałtu doglądanie swojej działalności jest często proste i przyjemne. Warto jednak, niezależnie od formy, na którą się decydujemy, przewartościować sobie, czy większym dla nas kosztem osobistym jest zajmowaniem się sprawami księgowymi osobiście, czy opłacenie księgowego.

Powodzenia w dokonywaniu rozsądnych wyborów. Zostańcie z nami!

Materiał powstał dzięki dofinansowaniu z NIW-CRSO w ramach PROO.