Opcje w świecie finansów

Zacznijmy od dość trywialnego stwierdzenia, że istnieją różne opcje. Jedną z ciekawszych opcji była decyzja Williama S. Burroughsa o zaprezentowaniu swojej popisowej sztuczki przed gronem swoich znajomych. Sztuczka polegała na trafieniu w przedmiot ustawiony na głowie jego żony. Tym razem się nie udało i pisarz trafił nieszczęśnicę w głowę. Dość niefortunne koleje losu.

Tym razem zajmijmy się opcjami w świecie finansów.

Czym jest Opcja? 

Jest to szczególny rodzaj umowy, który przekazuje swojemu właścicielowi prawo (ale nie obowiązek) kupna lub sprzedaży bazowego składnika aktywów lub instrumentu, po określonej cenie wykonania, w wybranym przez siebie okresie (zależnie od formy Opcji). 

Opcje są zazwyczaj nabywane w drodze zakupu, jako forma rekompensaty lub w ramach złożonej transakcji finansowej. Co oznacza, że Opcje są również formą aktywów i podlegają wycenie, którą wyznacza się na podstawie relacji między wartością aktywów/instrumentów bazowych (poprzez odniesienie do wartości rynkowej towaru lub papieru wartościowego w dniu wykupu Opcji), czasem do wygaśnięcia umowy, zmiennością rynku i innymi czynnikami. 

Opcje mogą być przedmiotem obrotu oraz spekulacji w ramach transakcji pozagiełdowych (OTC – over-the-counter) lub w ramach obrotu giełdowego (na żywo, na normalnych rynkach w formie standardowych kontraktów). Dla sprzedającego Opcje oznacza to, że posiada obowiązek zrealizowania transakcji (sprzedaży lub kupna), jeśli właściciel Opcji postanowi skorzystać z Opcji. 

Sprzedający może przyznać kupującemu Opcję w ramach innej transakcji, takiej jak emisja akcji lub w ramach pracowniczego programu motywacyjnego, w przeciwnym razie kupujący zapłaciłby sprzedającemu premię za tę Opcję. Opcja kupna byłaby zwykle wykonywana tylko wtedy, gdy cena wykonania jest niższa od wartości rynkowej składnika aktywów/instrumentów bazowych, podczas gdy opcja sprzedaży byłaby zwykle wykonywana tylko wtedy, gdy cena wykonania jest wyższa od wartości rynkowej. W przypadku wykonania Opcji kosztem nabywcy nabytego składnika aktywów jest cena wykonania powiększona o ewentualną premię. Gdy data wygaśnięcia opcji mija bez wykonania Opcji, Opcja wygasa, a kupujący przepuści premię na rzecz sprzedającego. W każdym razie premia jest dochodem dla sprzedającego i zwykle stratą kapitałową dla kupującego.

Właściciel Opcji może odsprzedać Opcję osobie trzeciej na rynku wtórnym, w ramach transakcji pozagiełdowej lub na giełdzie Opcji, w zależności od rodzaju Opcji. Cena rynkowa Opcji typu amerykańskiego zwykle jest zbliżona do ceny akcji bazowej, stanowiąc różnicę między ceną rynkową akcji, a ceną wykonania Opcji. Rzeczywista cena rynkowa Opcji może się zmieniać w zależności od wielu czynników, takich jak np. konieczność sprzedaży Opcji przez posiadacza Opcji, gdy zbliża się data wygaśnięcia i nie ma zasobów finansowych do wykonania Opcji, lub kupujący stara się zgromadzić duży pakiet Opcji. Posiadanie Opcji na ogół nie uprawnia posiadacza do jakichkolwiek praw związanych z bazowym aktywem, takich jak prawa głosu lub jakiekolwiek dochody z aktywów bazowych, takie jak dywidenda.

Historyczne zastosowania opcji

Kontrakty podobne do opcji były używane od czasów starożytnych. Pierwszym znanym nabywcą Opcji był starożytny grecki matematyk i filozof Tales z Miletu. Przewidział, że zbiory oliwek w pewnym sezonie będą większe niż zwykle, a poza sezonem nabył prawo do używania kilku tłoczni oliwek następnej wiosny. Kiedy nadeszła wiosna i zbiory oliwek były większe niż oczekiwano, skorzystał ze swoich opcji, a następnie wynajął prasy po znacznie wyższej cenie niż zapłacił za swoją „Opcję”.

Książka Confusion of Confusions z 1688 roku opisuje handel „opsies” na giełdzie w Amsterdamie, wyjaśniając, że „będzie tylko ograniczone ryzyko, podczas gdy zysk może przewyższyć wszystkie twoje wyobrażenia i nadzieje”.

W Londynie, opcje sprzedaży i „odmowy” (call) po raz pierwszy stały się dobrze znanymi instrumentami handlowymi w latach 90. XVII wieku, za panowania Wilhelma i Marii. Przywileje to były Opcje sprzedawane w dziewiętnastowiecznej Ameryce, przy czym zarówno opcje sprzedaży, jak i kupna były oferowane przez wyspecjalizowanych dealerów. Ich cena wykonania została ustalona po zaokrąglonej cenie rynkowej w dniu lub tygodniu zakupu opcji, a data wygaśnięcia przypadała na ogół trzy miesiące po zakupie. Nie były przedmiotem obrotu na rynkach wtórnych.

Na rynku nieruchomości opcje kupna są od dawna wykorzystywane do gromadzenia dużych działek od różnych właścicieli; np. deweloper płaci za prawo do zakupu kilku sąsiednich działek, ale nie jest zobowiązany do zakupu tych działek i może tego nie robić, chyba że może kupić wszystkie działki z całej działki.

W branży filmowej producenci filmowi często kupują prawo – ale nie obowiązek – ekranizacji określonej książki lub scenariusza.

Banki dają potencjalnemu pożyczkobiorcy prawo – ale nie obowiązek – zaciągnięcia pożyczki w określonym czasie.

Wiele Opcji było tradycyjnie włączanych do kontraktów na obligacje. Na przykład wiele obligacji można zamienić na akcje zwykłe według uznania kupującego lub można je wykupić (odkupić) po określonych cenach według opcji emitenta. Kredytobiorcy hipoteczni od dawna mają możliwość wcześniejszej spłaty pożyczki, co odpowiada Opcjom na obligacje płatnym na żądanie.

Dowiedzieliśmy się czym są Opcje oraz poznaliśmy stojące za nimi tło historyczne. Przewidujemy również artykuł, w którym przyjrzymy się różnym strategiom, jakie możemy przyjąć przy kupnie w sprzedaży Opcji.

Materiał powstał dzięki dofinansowaniu z NIW-CRSO w ramach PROO.

Wprowadzenie w rynek FX

Podobno Jan I Luksemburski miał problem z oczami. Problem to mało powiedziane. Był prawie ślepy w wieku 36 lat. Wczesne kalectwo nie pozbawiło go jednak werwy. Owoc jego już drugiego małżeńskiego splotu intensywnie walczył z Anglikami w czarującym Crecy, nad którym chwilowo zawisła mgła wojny. Jako odpowiedzialny władca Czech i Polski, Jan Ślepy również tam był i podobnie do syna chciał wykazać się dzielnością. Kazał więc przywiązać się do swych najdzielniejszych rycerzy, aby ci go doprowadzili do wroga, którego skaleczy mieczem. Czy skaleczył tego nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że znaleziono go martwego, razem z dwójką jego rycerzy i nieszczęsnym koniem – wszystkich splecionych liną. 

Rynek splata cały świat. Nie udałoby się to bez wytworzenia uniwersalnego ekwiwalentu-towaru, który z konieczności musiał zostać zastąpiony przez nominalny symbol, czyli po prostu pieniądz. Każde z państw ustanawia swój symbol pieniądza (dolar, funt, rubel itd.) bądź umawia się na wspólny (np. euro). Z racji historycznego pochodzenia pieniądza, czyli bycia towarem (złoto), podlega takim samym spekulacjom jak każdy inny towar. Tworzy to warunki pod inwestycje i handel walutami, czyli FOREX.

FOREX (skr. FX) czyli Foreign Exchange – jest to pozagiełdowy rynek walut. To oznaczna, że daje możliwość dokonywania bezpośrednik transakcji między stronami, bez udziału ludzkiego pośrednika. Niegdyś dla polskiego inwestora dostępny był wyłącznie model transakcyjny Market Maker. Oznaczało to konieczność otwarcia rachunku u brokera, który zarówno zawierał transakcje, jak i był jedną ze stron w danej operacji. Taki układ zawiera w sobie trudny do pogodzenia z sobą konflikt interesów. Klient jest również skazany na ceny pokazywane na dealing desk brokera. 

Te i inne powody stały się impulsem do utworzenia nowego modelu, z którego Forex jest znany i stanowi jedną z jego głównych zalet, czyli ECN (z ang. Electronic Communication Network), a jeszcze inaczej NDD (z ang. No Dealing Desk). Broker staje się jedynie pośrednikiem w transakcjach, a inwestor ma dostęp do najlepszych ofert kupna/sprzedaży, wystawianych przez dostawców płynności (czyli. jeden z kilkunastu największych na świecie banków). Wyeliminowanie czynnika ludzkiego, który wpływał na wysokość cen, jak i zwiększenie prędkości operacji stanowi niewątpliwy atut.

Co jeszcze stanowi o wyjątkowości Forex?

  • ogromny wolumen obrotu, reprezentujący największą klasę aktywów na świecie, prowadzącą do wysokiej płynności;
  • geograficzne rozproszenie;
  • jego ciągła praca: 24 godziny na dobę z wyjątkiem weekendów, tj. handel od 22:00 GMT w niedzielę (Sydney) do 22:00 GMT w piątek (Nowy Jork);
  • różnorodność czynników wpływających na kursy wymiany;
  • niskie marże względnego zysku w porównaniu z innymi rynkami o stałym dochodzie; i wykorzystanie dźwigni finansowej w celu zwiększenia marż zysku i straty w odniesieniu do wielkości rachunku.

Dźwignia Finansowa aka Lewar – dzięki lewarowi, użytkownik rynku może dysponować dużo większymi środkami niż ma realnie na swoim rachunku. W Europie maksymalny lewar na główne pary walutowe wynosi 30:1 (np. jeśli X z kapitałem inwestycyjnym €1000 to X ma możliwość dysponowaniem €30000). Daje nam to możliwość otworzenia większej transakcji, ale w przypadku ruchów cenowych spadkowych można łatwo doprowadzić do dużych strat.

Jednym z czynników wpływających na spadek cen jest awersja do ryzyka. Jest to generyczny rodzaj zachowania inwestorów na rynku walutowym, kiedy ma miejsce potencjalnie niekorzystne zdarzenie, które może wpłynąć na warunki rynkowe. 

Kupcy niechętni do ryzyka zaczynają likwidować swoje pozycje w ryzykownych aktywach i przenoszą fundusze na mniej ryzykowne aktywa ze względu na niepewność. 

W kontekście rynku walutowego, kupcy likwidują swoje pozycje w różnych walutach, aby zajmować pozycje w bezpiecznych walutach, takich jak dolar amerykański. Czasami wybór ,,bezpiecznej” opcji jest bardziej wyborem opartym na panujących nastrojach niż na podstawie statystyk gospodarczych. Przykładem może być kryzys finansowy z 2008 r. Wartość akcji na świecie spadła, podczas gdy dolar amerykański umocnił się. Stało się to pomimo silnego skupienia się na kryzysie w USA.

Próbując naszych sił na rynku FX początkowo możemy czuć się ślepi i zdezorientowani w jego regułach i sposobach funkcjonowania. Jednak wraz ze wzrostem naszej wiedzy i doświadczenia możemy nauczyć się poruszania się po Forexie. Dokładnie tym zajmiemy się w następnym artykule poświęconym temu tematowi: poznamy konkretne narzędzia inwestycyjne, którymi możemy operować na FX.